Schetyna: nie dla upolitycznienia sądów

Schetyna: nie dla upolitycznienia sądów
PAP/Paweł Supernak

Wiceszef PO, b. minister sprawiedliwości Borys Budka ocenia, że proponowane przez rząd ustawowe zmiany mają są niezgodne z konstytucją, ponieważ mają na celu nie usprawnienie pracy sądów, a ich "skrajne upolitycznienie".

 

"Po mediach publicznych, po służbie cywilnej, po samorządzie, jak słyszymy, teraz przychodzi czas na polskie sądy. Wszystko to, co ma - Trybunał Konstytucyjny jest tego symbolem - nie pozory, ale prawdziwy pierwiastek niezależności, jest i będzie atakowany przez politykę PiS i państwo PiS. Sądy są tego typowym przykładem" - podkreślał Schetyna na czwartkowej konferencji prasowej.

 

"Nie pozwolimy na to, żeby filar demokracji, państwa prawa, czyli wolne sądy, niezależne sądownictwo, trzecia władza, były zagrożone" - oświadczył lider PO.

 

Borys Budka wyraził pogląd, że najnowsze propozycje resortu sprawiedliwości dotyczące zmian w ustawie o ustroju sądów powszechnych, oznaczają "skrajne upolitycznienie" tej instytucji. "W sądach mają znaleźć się dyrektorzy, kolejni PiS-iewicze sterowani z Warszawy, którzy de facto będą mogli blokować pracę prezesom sądów, których minister Ziobro uzna za niepokornych lub bardzo niezależnych" - uznał Budka.

 

Chodzi o rządowy projekt nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych, zgodnie z którym to minister sprawiedliwości, a nie prezesi sądów, mają być zwierzchnikami dyrektorów, którzy zarządzają finansami sądów. Przygotowana w resorcie sprawiedliwości propozycja zakłada rezygnację z obsady stanowisk dyrektorów w drodze konkursu. W to miejsce mają się pojawić nowe zasady powoływania i odwoływania dyrektorów sądów powszechnych i ich zastępców. Projekt zmienia też zasady podległości służbowej dyrektorów sądów. W środę w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie tego projektu.

 

Budka odniósł się też do innej propozycji, projektu nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, która powstała w Ministerstwie Sprawiedliwości. Jego zdaniem, propozycje zmierzają do upolitycznienia KRS. "Proponuje się, by to właśnie politycy z większości obecnie rządzącej decydowali o tym, kto będzie zasiadał w KRS, również spośród sędziów. To minister Ziobro, poseł Kaczyński, czy też inni politycy PiS będą decydować kto w Polsce ma być sędzią w Krajowej Radzie Sądownictwa" - wskazywał wiceszef Platformy.

 

Według niego, projektowane zmiany wyeliminują ponadto jasne i transparentne dotąd konkursy na stanowiska sędziowskie, a politycy w Krajowej Radzie Sądownictwa będą mogli blokować decyzje KRS. "Co więcej - to prezydent Andrzej Duda będzie mógł decydować o tym, w sposób wyjątkowo ocenny, wybiórczy, kto będzie awansował spośród sędziów, a kto będzie musiał zostać na dotychczasowym stanowisku" - wskazywał b. szef MS.

 

Budka zapowiedział, że Platforma ma zamiar "pokazywać, jak PiS upolitycznia sądy". "Będziemy też pokazywać, że w sposób już jawny łamie się konstytucję wyłącznie dla partyjnych celów Jarosława Kaczyńskiego" - dodał wiceszef Platformy.

 

Obecnie KRS, będąca konstytucyjnym organem stojącym na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów, składa się z 25 członków. Sędziów do Rady wybierają zgromadzenia sędziowskie z apelacji; z urzędu należą do niej I prezes Sądu Najwyższego, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, minister sprawiedliwości, a także posłowie i senatorowie oraz przedstawiciel prezydenta. Rada opiniuje kandydatów na sędziów (oraz do awansu do sądu wyższego szczebla) i przedstawia ich do powołania prezydentowi.

 

Według najnowszej wersji projektowanej nowelizacji - zamieszczonej na stronie Rządowego Centrum Legislacji - mandat piętnastu członków obecnej KRS wybranych na podstawie dotychczasowych przepisów spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych ma wygasnąć po upływie 90 dni od wejścia w życie nowej ustawy.

 

Projekt zakłada utworzenie dwóch nowych organów KRS: Pierwszego i Drugiego Zgromadzenia Rady. W skład pierwszego wejdą: I Prezes SN, MS, prezes NSA, osoba powołana przez prezydenta, czterech posłów i dwóch senatorów. Drugie Zgromadzenie ma tworzyć 15 sędziów wszystkich szczebli zgłaszanych przez kluby poselskie i Marszałka Sejmu, a rekomendowanych przez stowarzyszenia sędziowskie. Zgodnie z rządową propozycją, uchwały KR miałyby być ważne wyłącznie w przypadku, gdy zaakceptują je oba zgromadzenia.

 

(PAP)