Pechowe limuzyny VIP-ów. Jarosław Gowin też mógł mieć wypadek!

Na trasie z Zakopanego do Warszawy w  limuzynie ministra nauki Jarosława Gowina pękła opona. Według Rzeczpospolitej minister miał jechać uszkodzonym samochodem 100 kilometrów i dopiero w Krakowie przesiąść się do innego auta.

 

Sam Gowin twierdzi jednak, że nie było żadnego zagrożenia, a limuzyna przejechała 20 kilometrów na specjalnej wkładce run-flat. Na najbliższej stacji benzynowej wicepremier przesiadł się do innego samochodu.

 

Jak tłumaczy, opona pękła na autostradzie, dlatego natychmiastowa zmiana auta nie była możliwa.