Stoch: piąte miejsce mnie cieszy

"Mój pierwszy skok w niedzielę w Willingen był interesujący, drugi trochę mniej" - przyznał Stoch w wywiadzie dla TVP i dodał: "Cieszę się z wykonanej tutaj pracy, to jest ważne, a nie sam wynik. Jestem zadowolony z rezultatu, piąte miejsce w konkursie mnie cieszy. Super jest być w czołówce, tym bardziej, że oba skoki były na dobrym poziomie".

 

Na pytanie, jak ocenia swoje szanse za tydzień w Oberstdorfie, Stoch przyznał, że spodziewa się ciekawych zawodów. "Obiekt jest zmodernizowany, mam nadzieję, że będzie się tam przyjemnie skakało" - dodał.

 

Niedzielne zwycięstwo Niemca Andreasa Wellingera nie zaskoczyło lidera klasyfikacji generalnej PŚ.

 

"On już w Zakopanem pokazał, że forma rośnie. A gospodarze mieli skocznię w Willingen najlepiej opracowaną, stąd taki wynik. Andreas wygrał zasłużenie. A Tande, który prowadził po pierwszej serii i ostatecznie był czwarty? Taki jest sport, potrzebne jest szczęście" - zaznaczył.

 

Na pytanie o to, jak Polacy spędzili sobotni wieczór po zwycięstwie w konkursie drużynowym, Stoch odpowiedział krótko: "Zjedliśmy po kawałku tortu, jaki ofiarowali nam w prezencie pracownicy hotelu i poszliśmy spać. W niedzielę rano trzeba było być wypoczętym".

 

(PAP)