Niemcy kochają Martina Schulza - wolą go od Merkel

Niemcy kochają Martina Schulza - wolą go od Merkel

To najlepszy wynik SPD w tej kadencji, lepszy od wyniku uzyskanego podczas ostatnich wyborów do Bundestagu, gdy na socjaldemokratów głosowało 25,7 proc. wyborców.

 

SPD poprawiła swój wynik ze stycznia o 3 pkt procentowe. Z kolei blok partii chadeckich CDU/CSU w tym czasie stracił 3 pkt procentowe i może obecnie liczyć na poparcie 34 proc. wyborców.

 

W minionych miesiącach chrześcijańscy demokraci utrzymywali stałą, ponad 10-procentową przewagę nad SPD.

 

Gdyby kanclerza Niemiec wybierano w wyborach bezpośrednich, Schulz otrzymałby 50 proc. głosów (wzrost o 9 pkt. proc.), a Merkel 34 proc. (spadek o 7 pkt. proc.) - wynika z sondażu Deutschlandtrend telewizji publicznej ARD.

 

Inne sondaże potwierdzają pozytywne reakcje wyborców na decyzję o zastąpieniu Sigmara Gabriela przez Schulza, byłego przewodniczącego Parlamentu Europejskiego.

 

W sondażu dla "Bilda", opublikowanym w niedzielnym wydaniu, SPD poparło 27 proc. uczestników, w ankiecie dla tygodnika "Stern" sprzed kilku dni socjaldemokraci dostali 26 proc.

 

Zarząd SPD nominował Schulza na kandydata w niedzielę. Wcześniej z ubiegania się o tę funkcję zrezygnował Gabriel, który oddał Schulzowi także kierownictwo partii. Obie decyzje muszą być jeszcze potwierdzone przez zjazd SPD, który odbędzie się w marcu.

 

W pierwszym przemówieniu w nowej roli Schulz zapowiedział, że jego celem jest wygranie przez socjaldemokratów wyborów do Bundestagu i odebranie Merkel fotela kanclerza. Jak zaznaczył, głównym motywem jego kampanii wyborczej będzie sprawiedliwość społeczna, w tym skuteczne ściganie oszustów podatkowych.

 

Przegranym aktualnego sondażu Deutschlandtrend jest antymigrancka i antyislamska Alternatywa dla Niemiec (AfD). Prawicowo-populistyczne ugrupowanie straciło 3 pkt procentowe i cieszy się obecnie poparciem 12 proc. elektoratu. Na Lewicę oraz Zielonych chce głosować po 8 proc. wyborców.

 

Z Berlina Jacek Lepiarz

 

(PAP)