Od gangsterki nie ma emerytury. Słowik, Wańka i ich koledzy nie umieli żyć uczciwie

Rzecznik sądu Michał Tomala powiedział, że zebrane dowody wskazują na duże prawdopodobieństwo, iż podejrzani dopuścili się zarzucanych im przestępstw. Jak zaznaczył, są to przestępstwa "bardzo poważne gatunkowo, bo zagrożone surową karą pozbawienia wolności powyżej 8 lat". Podejrzanym zarzuca się wyłudzenia podatku VAT, pobicia, rozboje, a także wymuszenia rozbójnicze oraz czyny związane z udziałem w grupie przestępczej.

 

"Każdy z podejrzanych ma zarzucane inne czyny. Jest to postępowanie wieloosobowe i wielowątkowe, zdarzenia przeplatają się ze sobą i występują zupełnie odrębnie. Sąd oceniając każdego podejrzanego z osobna uznał, że tylko środek izolacyjny może zapobiec ewentualnym destrukcyjnym działaniom w postępowaniu przygotowawczym" – zaznaczył Tomala. Dodał, że podejrzani mogliby próbować ukryć się lub uciec zza granicę oraz wpływać na zeznania innych osób.

 

Podejrzani zostali aresztowani na ponad 2 miesiące; prokurator może ten okres przedłużyć.

 

Jak poinformowała w piątek PAP rzeczniczka prasowa Prokuratury Regionalnej w Szczecinie prokurator Magdalena Blank, prowadzący śledztwo nie ujawnią żadnych informacji ze względu na prowadzone wciąż czynności śledcze.

 

Śledztwo prowadzone jest w sprawie funkcjonowania zorganizowanej grupy przestępczej, w której skład wchodzili członkowie tzw. grupy pruszkowskiej: Andrzej Z. ps. Słowik, Leszek D. ps. Wańka i Janusz P. ps. Parasol, którzy zakończyli odbywanie zasądzonych im kar za udział w tym gangu.

 

We wtorek zatrzymano 14 osób. Wobec jednej osoby zastosowano środek zapobiegawczy o charakterze wolnościowym.

 

W toku śledztwa prowadzonego przez szczecińską prokuraturę przeciwko Arturowi S., podejrzanemu między innymi o założenie i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, ustalono, że funkcjonowała również druga, konkurencyjna wobec grupy Artura S., zorganizowana grupa przestępcza, na czele której stał podejrzany Sebastian W. Ochroną interesów tej grupy zajmowali się między innymi członkowie tzw. grupy pruszkowskiej w tym Andrzej Z. pseudonim Słowik.

 

Z ustaleń śledczych wynika, że grupa działała pomiędzy sierpniem 2013 r. a styczniem 2017 r., głównie w Warszawie i we Wrocławiu, ale także w innych miastach Polski.

 

(PAP)