Rosyjscy hakerzy w służbie CIA. Wykradli informacje z Ministerstwa Obrony

Trzech rosyjskich hackerów z tak zwanej grupy "Szałtaj - Bałtaj" trafiło do aresztu. Są podejrzewani o kradzież tajnych dokumentów ze skrzynek mailowych instytucji rządowych, w tym Ministerstwa Obrony.

 

Od kilku dni w Rosji jest też głośno o zatrzymaniu funkcjonariuszy Federalnej Służby Bezpieczeństwa, którzy pracując w wydziale odpowiedzialnym za bezpieczeństwo cybernetyczne, mieli dopuścić się zdrady stanu.

 

Początkowo, rosyjskie media wiązały ze sobą te dwie sprawy. Prokuratorzy i obrońcy aresztowanych funkcjonariuszy FSB jednak twierdzą, że nie byli oni związani z hackerami.

 

Inną wersję przedstawiają rosyjskie media. Hackerzy mieli włamać się do skrzynek poczty elektronicznej pracowników Ministerstwa Obrony i skopiować tajne dokumenty, które później zamierzali odsprzedać resortowi. Jednocześnie napisali list do szefa departamentu kontrwywiadu, w którym oskarżyli funkcjonariuszy ministerstwa o niewłaściwe chronienie wrażliwych danych. Zasugerowali także, że w posiadanie tajnych informacji mogły wejść służby innych państw.