Wielka zadyma po meczu. Nie, nie w Polsce, lecz w Niemczech

Wielka zadyma po meczu. Nie, nie w Polsce, lecz w Niemczech
PAP/EPA

W dzielnicy Strobelallee w pobliżu stadionu Signal Iduna Park fani Borussii obrzucili kibiców z Lipska puszkami i kamieniami, mimo że wśród sympatyków gości były kobiety i małe dzieci - podkreśliła policja w wydanym w niedzielę komunikacie.

 

Policja musiała użyć pałek i gazu pieprzowego, by zapobiec rozprzestrzenianiu się zamieszek. W starciach z kibicami rannych zostało czterech funkcjonariuszy, a także policyjny pies.

 

Dodatkowo podczas spotkania uwagę zwróciła oprawa sympatyków miejscowego klubu. Na banerach znalazło się wiele obraźliwych haseł skierowanych pod adresem kibiców i zespołu z Lipska.

 

Władze Borussii potępiły sobotnie wydarzenia. "Zwłaszcza że atak był wymierzony we wszystkich fanów z Lipska, niezależnie od tego, że wśród nich były kobiety i dzieci czy całe rodziny" - zaznaczono w komunikacie klubu.

Mecz wygrała Borussia 1:0.

 

(PAP)