Kat Ukraińców nie żyje. Doniecki watażka zginął w zamachu

Zasłynął znęcaniem się nad ukraińskimi jeńcami. Michaił Tołstych szerzej znany jako GIWI zginął w zamachu. Ładunek eksplodował w jego biurze. Dowództwo tzw. Donieckiej Republiki Ludowej o zorganizowanie zamachu oskarżyło ukraińskie władze. Michaił Tołstych walczył w szeregach separatystycznych bojówek od maja 2014 roku. Przez ukraińską prokuraturę wojskową był podejrzewany o udział w organizacji terrorystycznej.


Zamach na Giwiego to nie pierwsze tego typu zdarzenie w ostatnim czasie. W zeszłym tygodniu w wyniku eksplozji ładunku wybuchowego zginął Ołeh Anaszczenko - szef milicji z Ługańska. W zeszłym roku zorganizowano nieudany zamach na szefa ługańskich separatystów Ihora Płotnickiego.

 

Kijów stanowczo zaprzecza, że za zabójstwami stoi ukraińska armia. Służby nie mają kontroli nad obwodem Donieckim gdzie stacjonują separatyści.

 

Zabójstwa to podobno wynik wewnętrznych zatargów wśród separatystów, bądź też jako czystki w szeregach bojówkarzy dokonywane przez rosyjskie służby.