Nie dla imigrantów. Angela Merkel zmienia politykę

Merkel i premierzy 16 landów omawiali w czwartek w Berlinie pakiet działań zaproponowany przez rząd. Planowane jest utworzenie kilku centralnie kierowanych ośrodków dla tych imigrantów, którym odmówiono azylu i którzy powinni opuścić Niemcy, co ma ułatwić odesłanie ich do krajów pochodzenia.

 

Obecnie za deportacje imigrantów odpowiedzialne są władze landów. Nie wszystkie z nich wykazują determinację w odsyłaniu obcokrajowców, którym odmówiono azylu.

 

Imigranci pochodzący z krajów uznawanych za bezpieczne mają być odsyłani do domu prosto z ośrodków, do których trafili po złożeniu wniosku o azyl. Obecnie po krótkim pobycie w ośrodku pierwszego kontaktu kierowani są oni do miejsc pobytu w różnych częściach kraju. Po odrzuceniu wniosku władze muszą odszukać daną osobę, by odprawić ją do kraju pochodzenia.

 

Zgodnie z projektem nowych regulacji ukrywanie tożsamości i popełnienie przestępstw mają być powodem szybkiego odesłania do kraju ojczystego.

 

Władze Niemiec zamierzają zwiększyć środki pomocowe dla obcokrajowców, którzy zdecydują się na dobrowolny powrót. W tym roku rząd przeznaczył na ten cel 40 mln euro. Dalsze 50 mln Niemcy wyasygnują na projekty pozwalające powracającym na szybszą adaptację w ich krajach.

 

W zeszłym roku z Niemiec wyjechało dobrowolnie 55 tys. imigrantów, a 25 tys. zostało deportowanych do krajów pochodzenia. Obecnie w Niemczech przebywa ponad 200 tys. osób, które utraciły prawo pobytu. Trzy czwarte z nich jest tymczasowe tolerowane przez władze, jedna czwarta powinna natychmiast wyjechać.

 

W 2015 roku z zamiarem starania się o azyl do Niemiec przybyło prawie 900 tys. osób – głównie z Bliskiego Wschodu i Afryki. W zeszłym roku liczba uchodźców spadła do 280 tys. W styczniu tego roku Federalny Urząd Imigracji i Uchodźców zarejestrował 14,4 tys. wniosków o azyl.

 

(PAP)