Wypadek premier Beaty Szydło. "Nic poważnego się nie stało, przechodzi rutynowe badania"

Rzecznik potwierdził, że doszło do kolizji na terenie Oświęcimia. "Pani premier przechodzi rutynowe badania w jednym z małopolskich szpitali, Na szczęście nic poważnego pani premier się nie stało" - powiedział Bochenek.

 

Zaznaczył, że okoliczności całego zdarzenia wyjaśnia obecnie małopolska policja.

 

Rzecznik Komendanta Głównego Policji mł. insp. Dariusz Ciarka powiedział TVP Info, że "zdarzenie miało miejsce w samym Oświęcimiu".

 

"Jeżeli ktoś zna Oświęcim, wie gdzie jest m.in. dworzec PKP, to właśnie w tych okolicach, kiedy pojazdy kolumny rządowej poruszały się tą drogą, nagle kierujący seicento, nie upewniając się, zaczął wykonywać manewr skrętu w lewo, tym doprowadził do zderzenia z pojazdem akurat którym poruszała się pani premier" - powiedział Ciarka.

 

(PAP)