Kalifornia: Dramatyczna walka z czasem i przyrodą, wszystko aby ocalić tamę i domy

 

Te potężne strumienie to woda, którą inżynierom udało się spuścić ze sztucznego jeziora, na które spiętrza tama. Dzięki temu woda nie przelewa się przez główną ścianę zapory. Nie udało się jednak wyeliminować uszkodzeń z odpływów awaryjnych i, co za tym idzie, wyeliminować ryzyka zawalenia się konstrukcji.

 

Jeżeli ta wysoka na 230 metrów tama pęknie, rejon Oronville może zalać potężna fala. Niestety, meteorolodzy nie mają dobrych informacji. Ostrzegają przed gwałtownym niżem, który przybiera na sile. Gubernator Kalifornii wysłał już list do prezydenta Donalda Trumpa, z wnioskiem o ogłoszenie stanu wyjątkowego w tym rejonie. To otworzy drogę do udzielenia pomocy federalnej.

 

Intensywne opady deszczu w Kalifornii sprawiły, że woda  w sztucznym jeziorze powyżej zapory Oroville podniosła się do poziomu najwyższego od 50 lat, czyli od początku jej istnienia. Konstrukcja, licząca 230 metrów wysokości,  położona jest 250 kilometrów na północ od San Francisco