Magiera: Ajax będzie chciał dominować, ale mamy swój plan

Magiera: Ajax będzie chciał dominować, ale mamy swój plan
PAP/Bartłomiej Zborowski

Legia awansowała do 1/16 finału Ligi Europejskiej po tym jak jesienią zajęła trzecie miejsce w grupie F Ligi Mistrzów. Przede wszystkim zadecydowało o tym zwycięstwo nad Sportingiem Lizbona 1:0 w ostatniej kolejce. W tych rozgrywkach rywalizowali również z Realem Madryt i Borussią Dortmund.

 

„Nie wiem czy Ajax jest słabszy od tych drużyn. Na to pytanie będzie można odpowiedzieć po meczu. Wiemy, że powalczymy z drużyną młodą i klasową. Wygrała pięć meczów z rzędu w lidze holenderskiej i to może robić wrażenie. Jednak nie po to graliśmy jesienią w Lidze Mistrzów, żeby teraz kogokolwiek się obawiać. Podchodzimy do tego spotkania z optymizmem i wiarą” – podkreślił Magiera na środowej konferencji prasowej.

 

Na korzyść holenderskiego zespołu przemawia fakt, że jest w rytmie meczowym. Legia natomiast pierwsze spotkanie po przerwie zimowej rozegrała w sobotę w Gdyni (z Arką 1:0).

 

„Wiedzieliśmy, że drużyna z Holandii rozpocznie rozgrywki w połowie stycznia, a my w połowie lutego. Nie miałem na to wpływu. Wpływ miałem na przygotowanie zespołu. Dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy i jesteśmy gotowi na ten mecz” – powiedział szkoleniowiec mistrzów Polski.

 

Magiera spodziewa się ofensywnego stylu Ajaksu, ale w jego przekonaniu na taką grę stać również Legię.

 

„To na pewno utytułowany zespół – wiemy, że to uznana firma w Europie. Teraz trener stawia na młodych, ofensywnych piłkarzy. Jednak to się okaże, czy będą atakować w Warszawie. Jestem przekonany, że rywale będą chcieli dominować na boisku. Mamy jednak swój plan na ten mecz, ale trzeba go zrealizować. W naszym zespole również są zawodnicy, którzy potrafią wziąć ciężar gry na siebie i potrafią grać jeden na jeden” – ocenił.

 

„Nie da się cały mecz bronić, lub cały czas atakować. Najważniejsze to zachować balans, aby w obu tych elementach być skutecznym” – dodał szkoleniowiec.

 

Przeciwko Ajaksowi nie będą mogli zagrać obrońcy - Jakub Rzeźniczak (kontuzja) i Artur Jędrzejczyk (jesienią występował z FK Krasnodar w LE). Niepewny był występ Łukasza Brozia, który we wtorek wrócił do treningów po urazie.

 

„Nie będziemy mieli problemów z zestawieniem obrony. Łukasz trenował cały czas i jest gotowy do gry. Ćwiczył na siłowni i z fizykoterapeutami, a to nie znaczy, że odpoczywał. Gdyby on nie mógł wystąpić, moglibyśmy go zastąpić. Mam w głowie plan i skład na ten mecz. Forma każdego z zawodników powoduje spory ból głowy. Niestety, można grać tylko w jedenastu” – przekonywał Magiera.

Najskuteczniejsi w zespole Ajaksu w tym sezonie są Duńczyk Kasper Dolberg i Holender Davy Klaassen. Obaj strzelili po 10 goli.

 

Bramkarz Legii Arkadiusz Malarz przyznał, że nie skupia się na poszczególnych zawodnikach. "Jesteśmy przygotowani jak do każdego kolejnego meczu. Mamy sztab ludzi, którzy rozpracowują rywali. Patrzę na całą drużynę, a nie na poszczególnych zawodników. Jesienią rozpracowywaliśmy Real Madryt, Borussię Dortmund czy Sporting Lizbona i wówczas również nie zwracałem szczególnej uwagi na nazwiska. Wierzę, że nie pozwolimy Ajaksowi stworzyć wielu sytuacji podbramkowych i do Amsterdamu polecimy z dobrą zaliczką”.

Mecz Legia Warszawa – Ajax Amsterdam w 1/16 finału Ligi Europejskiej w czwartek o godz. 21.05.

 

(PAP)