Legia przed szansą zrewanżowania się Ajaksowi

Dwa lata temu polski zespół przegrał w Amsterdamie 0:1 po bramce Arkadiusza Milika. Sporo zamieszania w drużynie Legii wywołała wówczas informacja o transferze Miroslava Radovica do chińskiego Hebei China Fortune. Ówczesny trener Legii Norweg Henning Berg odsunął czołowego gracza Legii od zespołu i ten obejrzał spotkanie z trybun.

 

„Nie spodziewałem się, że będę miał jeszcze okazję zagrać przeciwko Ajaksowi w barwach Legii. Widocznie opatrzność nade mną czuwa i bardzo cieszę się z takiej szansy. Na pewno będę teraz bardzo zmotywowany. Zresztą wszyscy mamy coś do udowodnienia” – powiedział Radovic.

 

W rewanżu przy Łazienkowskiej "Wojskowi" przy pustych trybunach ulegli 0:3, a dwie bramki strzelił Milik. Przed tym sezonem napastnik reprezentacji Polski przeniósł się do SSC Napoli. Jednak na korzyść holenderskiego zespołu przemawia fakt, że jest w rytmie meczowym. Legia natomiast pierwsze spotkanie po przerwie zimowej rozegrała w sobotę w Gdyni (z Arką 1:0).

 

„Wiedzieliśmy, że drużyna z Holandii rozpocznie rozgrywki w połowie stycznia, a my w połowie lutego. Nie miałem na to wpływu. Wpływ miałem na przygotowanie zespołu. Dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy i jesteśmy gotowi na ten mecz” – powiedział trener Legii Jacek Magiera.

 

Z kolei Ajax do rywalizacji z Legią przystępuje po pięciu ligowych zwycięstwach z rzędu.

 

„Jesienią Legia zremisowała w Lidze Mistrzów z Realem Madryt i pokonała Sporting Lizbona. To świadczy o dużym potencjale Legii” – ocenił szkoleniowiec Ajaksu Peter Bosz.

 

W czwartek nie będą mogli zagrać obrońcy: Jakub Rzeźniczak (kontuzja) i Artur Jędrzejczyk (jesienią występował z FK Krasnodar w LE). Gotowy do gry jest natomiast Łukasz Broź, który ostatnio trenował indywidualnie z powodu urazu.

 

(PAP)