Polskie filmy na Berlinale - które z nich mają szansę na nagrody?

Polskie filmy na Berlinale - które z nich mają szansę na nagrody?
PAP/EPA/IAN LANGSDON

"Pokot" - dobrze przyjęty na Berlinale film Agnieszki Holland na podstawie powieści Olgi Tokarczuk "Prowadź swój pług przez kości umarłych" - był pokazywany na festiwalu w ramach Konkursu Głównego wraz z 17 innymi tytułami, w tym m.in. nowymi obrazami Akiego Kaurismaekiego i Volkera Schloendorffa. W produkcji o emerytowanej inżynierce budowy mostów, astrolożce z zamiłowania i wegetariance Janinie Duszejko, sprzeciwiającej się wobec polowania i kłusownictwa, wystąpili m.in. Agnieszka Mandat, Wiktor Zborowski, Borys Szyc i Jakub Gierszał.

 

Film może zostać wyróżniony przede wszystkim Złotym Niedźwiedziem, nagrodą za najlepszy film. Prócz tego ma szansę na Srebrnego Niedźwiedzia - za najlepszą reżyserię, dla najlepszego aktora lub aktorki, za najlepszy scenariusz - oraz nagrodę im. Alfreda Bauera za "wyznaczanie nowych perspektyw w sztuce filmowej" i nagrody za najlepsze zdjęcia, muzykę, montaż czy kostiumy. "Pokot", jak przypomina Polski Instytut Sztuki Filmowej, podlega także ocenie niezależnych gremiów, m.in. jury Międzynarodowej Federacji Krytyki Filmowej FIPRESCI czy jury ekumenicznego.

 

W sekcji Berlinale Shorts był pokazywany "Miss Holocaust", krótkometrażowy dokument w reż. Michaliny Musielak. Polsko-niemiecki film o konkursie piękności dla ocalałych z Holokaustu także walczy o Złotego Niedźwiedzia oraz - dodatkowo - nominację do Europejskiej Nagrody Filmowej.

 

Na Berlinale w tym roku prezentowane były także – i wciąż mają szansę na niektóre nagrody - m.in. szwajcarsko-austriacko-polskie "Zwierzęta" Grega Zglinskiego (sekcja Berlinale Forum), gruzińsko-rosyjsko-polscy "Zakładnicy" Rezy Gigineishviliego (Panorama) oraz "Serce miłości" Łukasza Rondudy (Forum Expanded).

 

Premierę w Berlinie miał też koprodukowany przez Polaków "Proces. Federacja Rosyjska vs. Oleg Sencow" Askolda Kurowa (kategoria Berlinale Special) - film o kulisach odbywającego się w Rosji procesu ukraińskiego filmowca, który został oskarżony o terroryzm i skazany na 20 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. W produkcji usłyszeć można m.in. Agnieszkę Holland, Krzysztofa Zanussiego i innych członków Europejskiej Akademii Filmowej solidaryzujących się z Sencowem.

 

Na nagrody w konkursie dla młodzieży Generation14plus miał szansę Kuba Czekaj i jego „Królewicz Olch” oraz Rafael Kapeliński z „Butterfly Kisses”, któremu w piątek jury młodzieżowe przyznało Kryształowego Niedźwiedzia za najlepszy film.

 

„Butterfly kisses”, nagrodzone m.in. za „zrożnicowanie postaci, które wywołuje głęboką empatię wobec bohaterów mierzących się z napotkanymi wyzwaniami”, zostały zrealizowane w Wielkiej Brytanii i były koprodukowane przez polską firmę Solopan. Reżyser – autor nagradzany w Polsce za film krótkometrażowy „Emilka płacze” – w swojej najnowszej produkcji opowiedział o Jamiem i dwójce jego najlepszych przyjaciół, których świat kręci się wokół seksu i porno.

 

Kuba Czekaj otrzymał z kolei międzynarodową nagrodę Baumi Script Development Award, ustanowioną w celu upamiętnienia Karla Baumgartnera, szefa Pandory, jednej z najbardziej znanych niemieckich firm produkcyjnych i dystrybucyjnych. 20 tys. euro wyróżniono go za scenariusz filmu fabularnego "Sorry Polsko", który ma opowiadać o czterdziestoletnim tancerzu, który postanawia zerwać z niezadowalającą go pracą w zespole folklorystycznym.

 

Wyróżnienie na Berlinale odebrała już także Zofia Wichłacz ("Miasto 44", "Powidoki"), która - jako jedna z dziesięciu osób - została w tym roku wyróżniona przyznawanym przez organizację European Film Promotion (EFP) tytułem wschodzącej gwiazdy Shooting Star 2017.

 

W zeszłym roku na Berlinale nagrodzone Srebrnym Niedźwiedziem za najlepszy scenariusz zostały "Zjednoczone Stany Miłości" w reż. Tomasza Wasilewskiego. Dwa lata temu Srebrnego Niedźwiedzia dla najlepszego reżysera otrzymała Małgorzata Szumowska za "Body/Ciało".

 

Najlepsze filmy tegorocznego Berlinale zostaną ogłoszone w sobotę wieczorem. Festiwal zakończy się w niedzielę.

 

(PAP)