Białoruś postawiła się Putinowi? Nie uznaje dokumentów separatystów z Donbasu

Białoruś postawiła się Putinowi? Nie uznaje dokumentów separatystów z Donbasu
fot. PAP/EPA
„Uznanie przez Rosję dokumentów mieszkańców samozwańczych Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej nie powoduje żadnych zmian w działalności białoruskiego urzędu granicznego. Wjazd na Białoruś na podstawie takich dokumentów, podobnie jak było dotąd, nie jest możliwy” – poinformował agencję Interfax-Zachód przedstawiciel Państwowego Komitetu Granicznego Białorusi Anton Byczkouski.
 
„Taka osoba nie zostanie przepuszczona przez granicę, jeśli nie będzie mieć dokumentów uprawniających do przekroczenia granicy państwowej Białorusi” – powiedział Byczkouski. Sprecyzował, że nie jest możliwy wjazd na Białoruś z takim paszportem na granicy z Ukrainą, Unią Europejską ani z Rosją. „Wjazd przez rosyjsko-białoruską część granicy także będzie złamaniem prawa” – oświadczył.
 
Zaznaczył, że ponieważ na granicy z Rosją nie ma białoruskich służb granicznych, jest to „kompetencja ministerstwa spraw wewnętrznych”.
 
Rosja i Białoruś tworzą państwo związkowe i granica między nimi formalnie jest otwarta. W ostatnich miesiącach Rosja wprowadziła na tej granicy jednostronne kontrole, ograniczając ruch podróżnych spoza państwa związkowego, a także utworzyła strefę przygraniczną. Strona białoruska nie zmieniała dotychczasowych procedur i nie prowadzi kontroli granicznych na tym odcinku granicy.
 
W sobotę prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekret, na mocy którego Rosja uznaje dokumenty wydane przez władze separatystycznych regionów na południowym wschodzie Ukrainy. Tym samym „paszporty” wydane przez tzw. DRL i ŁRL będą uprawniać do wjazdu do Rosji.
 
Z Mińska Justyna Prus 
 
(PAP)