Trump kontra dziennikarze. Część redakcji wykluczona z konferencji prasowej

Agencja Reuters podkreśla, że wśród wykluczonych znalazły się liberalne media, które Biały Dom i prezydent Donald Trump otwarcie w przeszłości krytykowali zarzucając im m. in. "nieuczciwość".

 

Zaproszono natomiast media konserwatywne, m. in. One America News Network i Breitbart News, które przedstawiają nową administrację w pozytywnym świetle. Obecni byli m. in. dziennikarze Reutersa, telewizji Bloomberg, CBS, ABC i Fox News oraz Hearst Newspapers. Natomiast amerykańska agencja Associated Press postanowiła na znak protestu zbojkotować briefing.

 

Briefing, z wyłączeniem kamer, tzw. "gaggle",odbył się nie w sali prasowej Białego Domu, ale w biurze Spicera. Nie było możliwości nagrywania obrazu a jedynie dźwięk.

 

Rzeczniczka prasowa Białego Domu Sarah Sander oświadczyła: "Postanowiliśmy po prostu dodać niektóre osoby do +poolu+ (dziennikarzy akredytowanych przy Białym Domu - PAP). Nic poza tym". Spicer twierdził, odpowiadając na pytania dziennikarzy, że administracja "dokłada wszelkich starań aby wyjść naprzeciw potrzebom mediów".

 

(PAP)