Oskarżony o zabójstwo Ewy Tylman zostanie na wolności

Proces Adama Z. rozpoczął się w styczniu. Prokuratura zarzuciła mężczyźnie, że pod koniec listopada 2015 roku zepchnął Ewę Tylman ze skarpy, a potem do rzeki. Za to grozi mu kara dożywocia lub 25 lat pozbawienia wolności. 
 
Adam Z. od początku nie przyznawał się do winy. Podczas rozprawy odmówił składania zeznań i odpowiadał na pytania obrońcy. Podczas ostatniej rozprawy sąd uprzedził, o możliwości zmiany kwalifikacji czynu z zabójstwa z zamiarem ewentualnym na nieudzielenie pomocy. Za ten czyn grozi mu kara do 3 lat więzienia.