Trump popchnie Europę do atomowego wyścigu zbrojeń?

Trump popchnie Europę do atomowego wyścigu zbrojeń?
fot. PAP/EPA
"W obliczu amerykańskiego prezydenta, który dotąd wykazywał większy podziw dla prezydenta (Rosji) Władimira Putina niż dla NATO i Unii Europejskiej, europejscy liderzy opracowują plany obronne zakładające większą samodzielność na wypadek, gdyby (ich kraje) nie mogły polegać na Stanach Zjednoczonych" - pisze dziennik.
 
W ocenie "NYT" "bardziej niepokojące" są apele o rozbudowę arsenału jądrowego. Gazeta przypomina w tym kontekście wypowiedzi Rodericha Kiesewettera, rzecznika współrządzącej w Niemczech partii CDU ds. polityki zagranicznej, oraz lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego. "NYT" zauważa, że Kiesewetter po wygranej Trumpa w listopadowych wyborach prezydenckich w USA ostrzegał, że "Europa potrzebuje ochrony nuklearnej w celu odstraszania", jeśli zabraknie takiej ochrony ze strony USA, a Kaczyński w lutowym wywiadzie dla niemieckiej prasy poparł ideę uczynienia z Europy mocarstwa atomowego dla obrony przed Rosją.
 
W lutym, odpowiadając na pytanie "Frankfurter Allgemeine Zeitung", czy wobec obaw, że Ameryka rządzona przez Trumpa zdejmie atomowy parasol ochronny, Europa powinna stać się mocarstwem atomowym, lider PiS powiedział, że "byłby za tym, gdyby chodziło o poważną propozycję". "Przyjąłbym to z zadowoleniem. Europa stałaby się supermocarstwem. Nie wystarczy jednak jeden czy dwa atomowe okręty podwodne" - dodał Kaczyński.
 
Zdaniem "NYT" apele o rozbudowę arsenału nuklearnego przybliżają "perspektywę nuklearnego wyścigu zbrojeń między Europą a Rosją".
 
Tak długo, jak jądrowa broń taktyczna NATO pozostaje w Europie, małe jest prawdopodobieństwo, że "Europa stworzy nowy atomowy odstraszacz", jednak "mimo ostatnich uspokajających deklaracji wiceprezydenta USA Mike'a Pence'a i ministra obrony Jamesa Mattisa (...) niepokojące wypowiedzi Trumpa, kwestionujące zaangażowanie USA na rzecz Sojuszu, i jego ignorancja w sprawie traktatów będących podstawą bezpieczeństwa atomowego są dla europejskich przywódców deprymujące" - ocenia amerykański dziennik.
 
"Europa zdaje się postrzegać Trumpa jako zagrożenie dla stabilności wypracowanej dzięki przestrzeganiu zasad. Dla dobra Europy, USA i naszego wspólnego bezpieczeństwa Trump powinien pokazać, że rozumie ograniczenia związane z podejmowaniem jednostronnych działań" - konkluduje "New York Times".
 
(PAP)