Francja: Fillon idzie na dno. Kandydat na prezydenta usłyszał zarzuty

Informację tę, podaną przez tygodnik satyryczny "Le Canard enchaine" na Twitterze, potwierdzili prokuratorzy i obrońcy Fillona.

Początkowo wyczekiwane przez media przesłuchanie Fillona przez sędziów śledczych planowano na środę, zostało ono jednak przyspieszone, by - jak wyjaśnił mecenas Antonin Levy - "mogło przebiec w spokojnych warunkach".

 

Według AFP po raz pierwszy zdarza się, że o prezydenturę we Francji ubiega się poważny kandydat, przeciwko któremu postawiono formalne zarzuty.

 

We francuskim systemie wymiaru sprawiedliwości postawienie zarzutów i wszczęcie formalnego śledztwa oznacza, że zdaniem organów ścigania istnieją "poważne i spójne dowody" wskazujące na prawdopodobny udział osoby podejrzanej w przestępstwie. Jest to krok w kierunku procesu, ale równie dobrze śledztwo może zostać umorzone bez kierowania sprawy do sądu.

 

"Le Canard Enchaine" 25 stycznia podał, że Penelope Fillon zarobiła ponad 830 tys. euro za wieloletnią pracę jako asystentka parlamentarna męża, a potem jego następcy, oraz za współpracę z pewnym pismem literackim. Na rzeczywiste świadczenie tej pracy nie ma dowodów. Potem poinformowano, że na podobnej zasadzie zatrudnionych było dwoje dzieci Fillona.

 

Fillon, były premier, początkowo głosił, że zrezygnuje z kandydowania, jeśli postawione mu będą zarzuty; potem jednak zmienił zdanie i zapowiedział, że nie wycofa się z kampanii. Zaprzeczył, jakoby działał niezgodnie z prawem, i przeprosił Francuzów za zatrudnianie członków rodziny.

 

Zatrudnianie rodzin polityków jest we Francji legalne i praktykowane przez wielu parlamentarzystów - zarówno lewicowych, jak i prawicowych. Nie może być to jednak praca fikcyjna; tymczasem francuskie media przypominają, że Penelope Fillon była dotąd przedstawiana jako niepracująca zawodowo gospodyni domowa.

 

Penelope Fillon ma stawić się na przesłuchanie przez sędziów śledczych 28 marca.

 

Skandal poważnie zaszkodził 63-letniemu kandydatowi prawicy i osłabił jego szanse na prezydenturę; obecnie za faworyta uchodzi centrysta Emmanuel Macron, który według najnowszych sondaży ma w drugiej turze pokonać kandydatkę skrajnie prawicowego Frontu Narodowego Marine Le Pen.

 

Wybory odbędą się na przełomie kwietnia i maja br.

 

(PAP)