Białoruś: zatrzymania uczestników protestów solidarnościowych

Białoruś: zatrzymania uczestników protestów solidarnościowych
PAP/EPA/TATYANA ZENKOVICH

W Mińsku w sobotę odbyła się nieuzgodniona z władzami demonstracja z okazji obchodzonego 25 marca Dnia Wolności połączona z protestem przeciwko dekretowi o pasożytnictwie. Władze ogłosiły wcześniej, że uznają za nielegalne wszelkie akcje masowe. W trakcie sobotniego protestu zatrzymano kilkaset osób.

 

„Biełorusskije Nowosti” informują, że w czasie akcji solidarności z zatrzymanymi w przeddzień, w niedzielę w centrum Mińska zatrzymano ponad 20 osób. Według Radia Swaboda mogło ich być ok. 40.

 

Wiadomo o ok. 30 zatrzymanych w Bobrujsku, gdzie również planowano przeprowadzenie akcji solidarności. Media informują także o zatrzymaniach w innych miastach, m.in. w Brześciu, Witebsku, Orszy i Homlu. W większości przypadków zatrzymania były prewencyjne – by zapobiec zgromadzeniom - lub dotyczyły aktywistów, organizatorów akcji.

 

Podobnie jak w czasie sobotniego protestu w Mińsku, w niedzielę w stolicy i w innych miejscowościach zatrzymywano dziennikarzy, m.in. reporterów Biełsatu, agencji BiełaPAN, tzw. wolnych strzelców i blogerów.

 

Media zauważają jednak, że na niedzielnych protestach liczba zgromadzonych nie przekraczała kilkudziesięciu osób.

 

Pojawiają się też pojedyncze informacje o zwalnianych osobach, milicja wypuściła m.in. opozycyjną działaczkę Taccianę Rewiakę i oficjalnego przedstawiciela Biełsatu Alaksieja Minczonaka. Ciągle brakuje jednak pełnych danych zarówno w sprawie niedzielnych zatrzymań, jak i na temat losu osób zatrzymanych w Mińsku w sobotę.

 

W czasie sobotniego protestu z okazji Dnia Wolności w Mińsku zatrzymano według różnych źródeł od 700 do 900 osób. Część z nich wypuszczono jeszcze tego samego dnia. W niedzielę mają się rozpocząć procesy administracyjne pozostałych, m.in. za złamanie przepisów o masowych zgromadzeniach.

 

(PAP)