Miał być rekord, nie wyszło. Na trasie najwyższego roweru świata stanęła policja

Rowerzysta Felix Guirola próbował jeździć rowerem mającym aż siedem i pół metra wysokości. Podziwiać go chciało wielu mieszkańców i turystów, w popularnej dzielnicy turystycznej Hawany.

 

Na miejscu pojawili się nawet przedstawiciele Księgi rekordów Guinessa, którzy mieli monitorować bicie rekordu. Ale mimo podjęcia próby - nie wyszło. Rowerzysta nie przejechał wymaganych stu metrów, bo zablokowali go policjanci z powodu braku pozwolenia na organizację takiej imprezy.

 

Nadal więc obowiązuje rekord ustanowiony 4 lata temu rowerem o wysokości nieco ponad sześciu metrów.