Prezydent: apeluję i błagam was o wzajemny szacunek

Prezydent wziął udział w poniedziałkowych, popołudniowych uroczystościach przed Pałacem Prezydenckim. Przypomniał m.in. swój ubiegłoroczny apel o wzajemne wybaczenie.

 

"Była prośba w zeszłym roku o wybaczenie, bardzo trudna. Kochani, trudna również dla mnie. Jeżeli ktoś myśli, że to dla mnie kwestia mało istotna - to co przeżyłem, to co widziałem, to jeśli jest trudna dla mnie, to jakże trudna musi być dla tych, którym pustki nikt nigdy nie zapełni" - mówił prezydent.

 

"Ale w tym znaczeniu chrześcijańskim, w które ja ogromnie wierzę, niech ona zostanie aktualna, w absolutnej niezależności od odpowiedzialności i niezależności, od sprawiedliwości, bo to dwie zupełnie osobne sprawy" - zaznaczył.

 

Prezydent powiedział, że ma też drugą wielką prośbę - o szacunek. "Mam prośbę o szacunek wzajemny; mam przede wszystkim prośbę o szacunek dla ich pamięci, a przecież byli wśród nich różni tak, jak powiedziałem: i żołnierze, i wielcy inteligenci, i wielcy politycy, i naukowcy i adwokaci i działacze społeczni, i historycy. Różni - i o prawicowych i o lewicowych poglądach. I konserwatywni i bardziej liberalni, różni" - wskazywał Duda.

 

Dziś jednak - podkreślił - wszyscy oni leżą razem. "I wszędzie, gdzie spojrzycie na grób, to obok tego grobu jest kolejny i jest ich razem 96 i są w różnych miejscach Rzeczypospolitej. I każdy z nich zasługuje na jednakowy szacunek" - podkreślał.

 

Duda powiedział, że jednakowy szacunek należy się też tym, którzy gromadzą się przy grobach ofiar katastrofy smoleńskiej, po to, "żeby oddać hołd, oddać myśl, żeby wspomnieć i żeby się pomodlić w zależności od tego, jak komu każe serce".

 

"Ale przecież nikt nie przychodzi na grób, żeby urągać, tylko człowiek przychodzi na grób po to, żeby się nad tym grobem pochylić. Tak samo jest z grobem, tak samo jest z pomnikiem. I ja - jako prezydent Rzeczypospolitej - apeluję i błagam was o ten szacunek, bo przez brak szacunku wzajemnego, łamiecie szacunek dla nich" - podkreślał prezydent. "Są takie momenty, w których po prostu lepiej milczeć" - dodał.

 

(PAP)