Nowa fucha Misiewicza. Były rzecznik MON znów dostał ciepłą posadkę

Nowa posada to powrót do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Misiewicz był już członkiem rady nadzorczej, jednak zrezygnował z tej posady po skandalu, jaki wywołała jego nominacja. Bartłomiej Misiewicz nie ukończył kursu dla członków rad nadzorczych i nie ma wyższego wykształcenia. Dlatego, by mógł zostać członkiem rady nadzorczej, zmieniony został statut spółki. Teraz Bartłomiej Misiewicz będzie odpowiedzialny za komunikację w Polskiej Grupie Zbrojeniowej, co konkretnie będzie należało do jego obowiązków pozostaje tajemnicą.