Ekstraklasa piłkarska: remis Legii Warszawa z Koroną Kielce

Ekstraklasa piłkarska: remis Legii Warszawa z Koroną Kielce
PAP/Bartłomiej Zborowski

Żółta kartka - Legia Warszawa: Thibault Moulin, Vadis Odjidja-Ofoe. Korona Kielce: Serhij Pyłypczuk, Radek Dejmek, Jakub Żubrowski, Bartosz Rymaniak.

 

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów 17 962.

 

Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz - Artur Jędrzejczyk, Maciej Dąbrowski, Michał Pazdan, Adam Hlousek - Michał Kucharczyk (80. Daniel Chukwu), Tomasz Jodłowiec, Thibault Moulin, Vadis Odjidja-Ofoe, Kasper Hamalainen (67. Dominik Nagy) - Miroslav Radovic.

 

Korona Kielce: Milan Borjan - Bartosz Rymaniak, Radek Dejmek, Elhadji Pape Diaw, Ken Kallaste - Nabil Aankour, Jakub Żubrowski (87. Vanja Markovic), Mateusz Możdżeń, Miguel Palanca (90+3. Jakub Mrozik), Serhij Pyłypczuk (81. Dani Abalo) - Jacek Kiełb.

 

Legia Warszawa bezbramkowo zremisowała na własnym boisku z Koroną Kielce w poniedziałkowym spotkaniu w 29. kolejki piłkarskiej ekstraklasy i nie wykorzystała okazji na objęcie prowadzenia w tabeli.

 

Zdecydowanym faworytem byli gospodarze, ale nie było tego widać na boisku. Więcej sytuacji bramkowych stworzyli podopieczni Macieja Bartoszka. Już na początku meczu Radek Dejmek minimalnie spudłował po uderzeniu głową. Chwilę później pierwszy groźny atak przeprowadzili mistrzowie Polski. Indywidualną akcją popisał się Vadis Odjidja-Ofoe. Po jego podaniu dośrodkował Adam Hlousek, jednak Michał Kucharczyk nie doszedł do piłki.

 

Belg zdecydowanie wyróżniał się na boisku. Co kilka minut popisywał się skutecznymi podaniami lub niekonwencjonalnymi zagraniami. Po jego uderzeniu kierunek lotu piłki, piętą zmienił Miroslav Radovic, ale dobrze ustawiony w bramce gości był Milan Borjan.

 

W 26. minucie w dobrej sytuacji znalazł się Serhij Pyłypczuk, a strzelając z linii pola karnego skierował piłkę wysoko nad bramką. Niespełna dwie minuty później groźny strzał z dystansu oddał Jacek Kiełb. Arkadiusz Malarz interweniował na raty, bo najpierw odbił piłkę przed siebie, a potem ofiarnie poza linię boczną. Przed przerwą Kiełb groźnie uderzał też z rzutu wolnego, ale posłał piłkę nad bramką.

 

Po zmianie stron obraz gry był podobny jak przed przerwą. Częściej w posiadaniu piłki byli podopieczni Jacka Magiery, jednak nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. W 65. minucie niecelnie strzelił Radovic. To była pierwsza podbramkowa sytuacja gospodarzy po zmianie stron.

 

W drugiej połowie mniej widoczny był Odjidja-Ofoe. W zespole gości wyróżniał się natomiast środkowy pomocnik Jakub Żubrowski. W końcówce spotkania dwukrotnie szanse na strzelenie bramki miał Kiełb, ale dobrymi interwencjami popisał się Malarz.

 

Do końca spotkania żaden zespół nie zdołał strzelić bramki i spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Tym samym Legia nie wykorzystała okazji, aby wyprzedzić prowadzącą w tabeli Jagiellonię Białystok, która również bezbramkowo zremisowała z Cracovią.

 

(PAP)