Koniec fake-newsów? Współzałożyciel Wikipedii zapowiada serwis sprawdzonych informacji

Koniec fake-newsów? Współzałożyciel Wikipedii zapowiada serwis sprawdzonych informacji

Wikitribune ma być pozbawiona reklam i finansowana z dobrowolnych datków internautów, których zachęca się do comiesięcznych wpłat 10-15 dolarów, ale korzystanie z serwisu będzie dla wszystkich darmowe.

 

Im więcej będzie pieniędzy, tym więcej zatrudnionych zostanie dziennikarzy - na początek ma ich być dziesięciu. W pracy ma ich wspierać grono sprawdzonych, zaufanych wolontariuszy.

 

Celem jest dostarczanie opartych na faktach i neutralnych wiadomości, które internauci będą mogli samodzielnie zweryfikować, gdyż do artykułów mają być dołączane materiały źródłowe, takie jak np. nagranie całego wywiadu z rozmówcą. Odbiorcy będą mogli zgłaszać poprawki do tekstów, ale profesjonaliści sprawdzą je przed wprowadzeniem.

 

Medioznawca Charlie Beckett z London School of Economics wypowiedział się pozytywnie o inicjatywie Walesa jako próbie odpowiedzi na brak zaufania opinii publicznej do mediów głównego nurtu. Niemniej wyraził wątpliwość, czy Wikitribune będzie mieć zasięg i skalę, które pozwolą na rzeczywistą walkę z fałszywymi wiadomościami rozpowszechnianymi w internecie m.in. za pośrednictwem portali społecznościowych.

 

"Ten rodzaj ludzi, którzy zwrócą uwagę na Wikitribune i zechcą się dołożyć, już i tak ma niezłe rozeznanie w mediach" - powiedział prof. Beckett Reutersowi.

 

W nagraniu wideo zamieszczonym na stronie www.wikitribune.com Wales wskazuje, że ponieważ internauci nie chcą płacić za treści w internecie, portale informacyjne finansują się z reklam, a to oznacza pogoń za jak największą klikalnością, co z kolei odbija się negatywnie na jakości publikacji. Z kolei media społecznościowe dobierają użytkownikom wiadomości kierując się ich profilem, co tylko utwierdza ich w nabytych opiniach i przekonaniach.

 

Na Wikitribune nie ma jeszcze żadnych artykułów; serwis ma ruszyć za 29 dni.

(PAP)