Kownacki o śmigłowcach: to PO ma na sumieniu nieprawidłowości

Kownacki o śmigłowcach: to PO ma na sumieniu nieprawidłowości
fot. PAP/EPA

PO ogłosiła we wtorek, że chce, by premier Beata Szydło przedstawiła w Sejmie informację nt. przetargu na śmigłowce i zakończenia rozmów ws. zakupu Caracali. Domaga się też prac nad wnioskiem o powołanie komisji śledczej w tej sprawie i wystosowała pismo do ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry z prośbą o objęcie specjalnym nadzorem śledztwa w sprawie przetargu.

 

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki ocenił, że powoływanie komisji śledczej wydaje się być "pomysłem księżycowym, całkowicie niepoważnym".

 

Wcześniej PO zawiadomiła prokuraturę w sprawie wypowiedzi dr. Wacława Berczyńskiego, który w jednym z wywiadów powiedział, że "wykończył carcale". Po tej publikacji, w ubiegłym tygodniu Berczyński zrezygnował z kierowania podkomisją do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej (pozostaje członkiem podkomisji) oraz z szefowania radzie nadzorczej państwowych Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 w Łodzi.

 

Kownacki, który w MON odpowiada za zakupy uzbrojenia i sprzętu wojskowego, powiedział dziennikarzom w Senacie, że "opozycja robi wszystko, żeby odwrócić sprawę, która jest skandaliczna dla Platformy Obywatelskiej".

 

"Proszę mi wytłumaczyć, jak to jest możliwe, że 500 osób zwolniono z fabryk w czasach Platformy Obywatelskiej, że mieliśmy dwie duże, świetne fabryki - bo to jest dzisiaj fabryka firmy Leonardo i Sikorsky’ego w Polsce - i rząd polski zdecydował się na wybór śmigłowców od Francuzów, którzy w Polsce nie produkowali śmigłowców, którzy dla kilkunastu czy kilkudziesięciu śmigłowców, które miały być ostatecznie montowane w Polsce nie byliby w stanie, bo to nie było ekonomicznie opłacalne, postawić pełnowartościowej fabryki" - powiedział wiceszef MON.

 

"Proszę mi wytłumaczyć, jak można tak odwrócić sprawę, żeby dzisiaj zarzucać dr. Berczyńskiemu czy komukolwiek innemu nieprawidłowości w tej sprawie. Nieprawidłowości ma na sumieniu Platforma Obywatelska, która doprowadziła do tego, że setki Polaków, jak nie tysiące Polaków, straciły pracę w wyniku decyzji Platformy Obywatelskiej" - podkreślił Kownacki.

 

Przekonywał, że Berczyński nic nie mógł zrobić, "bo nie miał nic wspólnego z offsetem, nie był w zespole offsetowym". "Nawet nie wiem, czy znał skład tego zespołu" - podkreślił. "Nie był w stanie nic więcej zrobić, dlatego że wszystko, co należało, zostało zrobione za czasów Platformy Obywatelskiej, chyba że pan dr Berczyński kontaktował się z panem ministrem obrony (w latach 2011-15 - Tomaszem) Siemoniakiem. Tego nie wiem" - dodał wiceminister.

 

Przetarg na wielozadaniowe śmigłowce dla wojska rozpisano wiosną 2012 r. W kwietniu 2015 r. MON wstępnie wybrało ofertę europejskiej grupy Airbus Helicopters z maszyną H225M Caracal. Wartość umowy miała wynieść - wraz z podatkiem - 13,5 mld zł. Protestowało wówczas będące w opozycji PiS i związki zawodowe działające w zakładach w Mielcu (własność amerykańskiej firmy Sikorsky, która w trakcie przetargu została sprzedana koncernowi Lockheed Martin) i Świdniku (własność włoskiego Leonardo). Mielec oferował śmigłowce Black Hawk w eksportowej wersji, Świdnik - maszyny AW149. Obie oferty nie spełniły wymogów MON.

 

We wrześniu 2015 r. rozpoczęły się negocjacje umowy offsetowej, której podpisanie było warunkiem zawarcia kontraktu. Kontraktu nie podpisano - na początku października 2016 r. Ministerstwo Rozwoju, które negocjowało offset, uznało dalsze rozmowy za bezprzedmiotowe. Według rządu PiS oferta nie odpowiadała interesom ekonomicznym i bezpieczeństwa Polski, a wartość proponowanego offsetu była niższa od oczekiwanej.

 

W maju 2015 r. PiS w sprawie przetargu zawiadomiło prokuraturę, która początkowo odmówiła wszczęcia śledztwa. Po zmianie rządu decyzja o odmowie wszczęcia śledztwa została uchylona. Od października 2016 r. prowadzi je Prokuratura Regionalna w Szczecinie. Śledztwo od listopada zeszłego roku jest objęte nadzorem departamentu ds. przestępczości gospodarczej Prokuratury Krajowej.

 

W wtorek premier Beata Szydło podkreśliła, że umowa z Airbusem nie została podpisana, bo jego oferta offsetowa nie spełniła wymagań polskiego rządu. Dodała, że sam przetarg został przeprowadzony prawidłowo.

 

W sobotę wicepremier, minister rozwoju oraz minister finansów Mateusz Morawiecki powiedział, że Berczyński ani razu nie był przy stole negocjacyjnym w trakcie rozmów o offsecie za śmigłowce. Natomiast w poniedziałek Kownacki mówił, że "wypowiedź Berczyńskiego była niefortunna i w żadnym wypadku nie polegała na prawdzie". Podkreślił, że nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że minister może prosić współpracowników "o zapoznanie się z dokumentacją de facto archiwalną, dlatego że postępowanie w MON się zakończyło".

(PAP)