Rozpoczął się szczyt UE-27, który przyjmie wytyczne ws. Brexitu

Rozpoczął się szczyt UE-27, który przyjmie wytyczne ws. Brexitu
Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Premier Beata Szydło mówiła przed rozpoczęciem rozmów, że Polska ma trzy najważniejsze cele na tym etapie negocjacji - zagwarantowanie praw Polaków w Wielkiej Brytanii, kwestię rozliczeń finansowych i zbudowanie możliwie najbliższych, partnerskich relacji z tym krajem, kiedy opuści on już Unię Europejską.

 

Prezydent Francji Francois Hollande podkreślał, że Wielka Brytania z pewnością zapłaci cenę za wyjście z UE. "To nie będzie kara, ale jednocześnie jest jasne, że Europa będzie bronić swoich interesów, a Wielka Brytania będzie miała jutro gorszą pozycję poza UE niż wewnątrz" - podkreślił Hollande, który bierze udział w swoim ostatnim szczycie unijnym.

 

W podobnym tonie wypowiadała się niemiecka kanclerz Angela Merkel, która podkreślała, że UE chce mieć dobre przyszłe relacje z Wielką Brytanią, ale jednocześnie musi jako "27" bronić swoich interesów.

 

Zarówno szef Rady Europejskiej Donald Tusk, jak i główny negocjator ze strony KE ds. Brexitu Michel Barnier zwracali uwagę na jedność unijnej "27" ws. podejścia do zbliżających się rokowań. "Jak dotychczas czuję silne wsparcie ze strony wszystkich unijnych instytucji, włączając Parlament Europejski, jak również wszystkich 27 państw członkowskich. Wiem, że to coś unikalnego, ale jestem pewien, że to się nie zmieni" - mówił Tusk.

 

"To bardzo ważna nadzwyczajna Rada Europejska dla mnie i mojego zespołu negocjacyjnego. Jesteśmy gotowi. To również Rada Europejska, która pokazuje jedność +27+" - wtórował mu Barnier.

 

Szczyt ma się zacząć od spotkania liderów "27" z szefem Parlamentu Europejskiego Antonio Tajanim. PE nie bierze udziału w negocjacjach, ale musi zatwierdzić (lub odrzucić) ich wynik, więc chce sobie zapewnić jak największy wpływ na ich przebieg.

 

Rozmowy wśród liderów unijnych mają toczyć się przy obiedzie. Dyplomaci zapowiadali, że ze względu na to, że tekst wytycznych został uzgodniony przez szerpów (czyli wysłanników stolic), to dyskusje na szczycie mogą skupić się na tym, kiedy i w jaki sposób przejść do drugiego etapu rozmów z Brytyjczykami na temat przyszłych relacji.

 

Wytyczne przewidują etapowe podejście do rozmów - najpierw rozwiązanie kluczowych kwestii związanych m.in. z zapewnieniem praw obywatelom i rozliczeń finansowych, a dopiero gdy w tych sprawach osiągnięty zostanie wystarczający postęp, pójście dalej. Do ustalenia jest też, w jaki sposób Rada Europejska będzie sprawowała nadzór nad negocjacjami.

 

Szef Rady Europejskiej wraz z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jean-Claude'em Junckerem mają też zaproponować na szczycie ogólne podejście w sprawie przeniesienia dwóch unijnych agencji, których siedziba jest w Londynie. Chodzi o agencję ds. leków oraz agencję ds. nadzoru bankowego, o które zaczynają się ubiegać pozostałe państwa unijne. Szefowie KE i RE mają przedstawić zarys mapy drogowej w sprawie ich przeniesienia z Londynu. Chcą, żeby liderzy zgodzili się, aby na kolejnym szczycie w czerwcu podjęta została decyzja w sprawie procedury i kryteriów relokacji.

 

Jednym z elementów wytycznych negocjacyjnych ma być też rozwiązanie kwestii granicy między Irlandią i Irlandią Północną. Źródła unijne zapowiadały, że przywódcy "27" mają też (jednak nie w wytycznych) oświadczyć, że w przypadku zjednoczenia w przyszłości Irlandii należąca obecnie do Wielkiej Brytanii Irlandia Północna automatycznie wejdzie w skład UE.

 

Irlandzki premier Enda Kenny zwrócił się już wcześniej do unijnych partnerów, by zagwarantowali, że w przypadku zjednoczenia wyspy Irlandia Północna znajdzie się w Unii Europejskiej - podobnie jak to się stało z byłą NRD po zjednoczeniu Niemiec w 1990 roku.

 

Irlandia Północna stanowi obecnie brytyjską prowincję i wraz z całym Zjednoczonym Królestwem ma opuścić UE zgodnie z decyzją podjętą przez Brytyjczyków w ubiegłorocznym referendum.

 

Po tym jak szefowie państw i rządów przyjmą wytyczne, Komisja Europejska 3 maja przedstawi propozycje mandatu negocjacyjnego. Ma on zostać przyjęty przez unijnych ministrów ds. europejskich 22 maja. Same negocjacje mają ruszyć dopiero po wyborach parlamentarnych w Wielkiej Brytanii, które obędą się 8 czerwca.

(PAP)