Włocławek: 10 lat więzienia za pobicie dwulatka na śmierć

Włocławek: 10 lat więzienia za pobicie dwulatka na śmierć
PAP/Tytus Żmijewski

O karze zdecydował Sąd Okręgowy we Włocławku; z uzasadnienia wyroku wynika, że karę dziesięcioletniego więzienia wymierzono ze względu na wysoką szkodliwość społeczną czynu, a także wcześniejsze - wielomiesięcznie znęcanie się psychiczne i fizyczne nad dzieckiem.

 

Skazany miał pobić dwulatka do nieprzytomności m.in. uderzając trzykrotnie w tył głowy, łapiąc za policzki i ściskając je. Po silnym uderzeniu Marcel upadł i uderzył o podłogę. Do szpitala trafił 16 lutego 2015 r. i tam zmarł miesiąc później.

 

Sędziowie uznali, że mężczyzna nie działał z zamiarem ewentualnym zabicia dziecka - za co groziło mu dożywotnie więzienie. Ich zdaniem fakt, że sprawca zadzwonił na pogotowie ratunkowe przesądza o tym, że nie godził się na śmierć Marcela. 21-latek w czasie śledztwa zmieniał wyjaśnienia, m.in. próbując obarczyć odpowiedzialnością za czyn matkę chłopca Magdalenę W.

 

"Prokuratura zarzucała Patrykowi K. zabójstwo z zamiarem ewentualnym. Sąd nie podzielił naszej argumentacji, z czym się nie zgadzamy podtrzymując swoje stanowisko. Po analizie uzasadnienia wyroku podejmiemy decyzję odnośnie dalszych kroków" - powiedział prokurator Arkadiusz Arkuszewski z Prokuratury Rejonowej we Włocławku.

 

Wyrok nie jest prawomocny.

 

"Wszelkie decyzje odnośnie dalszego postępowania podejmiemy po konsultacji z moim mandantem. Nie mogę oceniać tego wyroku pod kątem satysfakcji bądź jej braku. Niewątpliwie sąd dokonał zmiany kwalifikacji prawnej czynu na jego korzyść" - ocenił adwokat Grzegorz Kaźmierczak, obrońca skazanego.

 

Przestępstwo wstrząsnęło opinią publiczną i lokalną społecznością. Po tragicznym pobiciu Marcela zorganizowano we Włocławku marsz protestacyjny przeciwko przemocy wobec dzieci, w którym wzięło udział kilkaset osób.

 

(PAP)