Kim straszy rakietą. Już nie tylko USA, ale i Rosja w pełnej gotowości

Władze Północnej Korei poinformowały o przeprowadzeniu udanej próby z rakietą dalekiego zasięgu. Test nadzorował północnokoreański dyktator Kim Dzong Un. Rakieta przeleciała 787 kilometrów i osiągnęła wysokość 2 tysięcy 112 kilometrów. Pocisk spadł do Morza Japońskiego.

 

Władze w Pjongjangu twierdzą, że są gotowe przeprowadzić ataki nuklearne na kontynentalną część Stanów Zjednoczonych. To ma być przełom w budowie pocisków międzykontynentalnych. Próby dokonano na dwa dni przed kolejnym posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa ONZ. W Nowym Jorku politycy mają zastanowić się nad sankcjami dla reżimu

 

Rosja podnosi gotowość, Amerykanie ćwiczą na Pacyfiku

 

Na decyzję ONZ-tu nie czeka Rosja. Na polecenie Ministerstwa Obrony podniesiono poziom zagrożenia. W gotowości pozostają systemy obrony przeciwlotniczej.

 

Dodatkowo siły zbrojne Stanów Zjednoczonych, Japonii i kilku krajów europejskich przystępują właśnie do wspólnych manewrów na Pacyfiku.

 

Waszyngton wcześniej sugerował, że wobec Korei Północnej "wszystkie opcje są na stole". Ostatnio jednak prezydent Trump zdawał się łagodzić swoją retorykę, opowiadając się za rozmowami, a nawet wyraził gotowość spotkania się z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem.