Dwie osoby zginęły w wybuchu fabryki prochu strzelniczego na Dolnym Śląsku

Jak powiedział PAP dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratowniczej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu, ratownicy wydobyli z gruzów ciała dwóch osób poszukiwanych po wybuchu, do którego doszło w środę w budynku zakładów produkujących proch strzelniczy.

 

"Najprawdopodobniej w gruzowisku nie ma już nikogo. Działania straży będą jednak prowadzone do momentu, aż będziemy mieli stuprocentową pewność, że faktycznie tak jest" - powiedział PAP dyżurny.

 

W wyniku wybuch obrażenia odniosło 15 osób. Cztery trafiły do szpitala. Ranni to pracownicy zakładu oraz osoby postronne.

 

Parterowy budynek, który całkowicie się zawalił, miał wymiary 15 na 20 metrów. To jeden z kilku, w których znajdują się zakłady produkujące proch strzelniczy.

 

Na miejscu są 22 zastępy straży pożarnej, w tym grupa ratownictwa chemicznego oraz grupa ratowniczo-poszukiwawcza.

 

W położonej niedaleko Złotego Stoku wsi Mąkolno produkowano proch strzelniczy już pod koniec XVII w.

 

(PAP)