Japonia: księżniczka rezygnuje z przywilejów dla miłości

Mako jest jednym z czworga wnucząt cesarza Akihito. Będzie pierwsza z nich, która się zaręczy. Jej rodzice, książę Akishino, młodszy brat następcy tronu księcia Naruhito, i matka - księżna Kiko wyrazili zgodę na zaręczyny. Według oficjalnych informacji ceremonia może odbyć się najwcześniej w połowie czerwca, ślubu można spodziewać się w następnym roku.

 

Wybrankiem księżniczki jest jej rówieśnik Kei Komuro. Od wiosny ubiegłego roku pracuje dla firmy prawniczej i studiuje na Uniwersytecie Hitotsubashi prawo biznesowe. W 2010 roku w wieku 18 lat Komuro został ambasadorem turystyki w mieście Fujisawa w prefekturze Kanagawa i przez rok promował kampanię "Książę morza". Japońskie media podchwyciły ten przydomek i w ten sposób określają wybranka księżniczki Mako. Para poznała się pięć lat temu, w związku pozostaje od roku.

 

Światowe media przypominają, że Komuro pracował także dorywczo jako kelner w restauracji oraz uczył języka angielskiego. Sprawa jest szeroko komentowana w Japonii, ponieważ księżniczka Mako będzie musiała z racji swojego wyboru opuścić rodzinę cesarską. Przed nią uczyniły to w 2005 roku księżniczka Sayako, jedyna córka cesarza, która wyszła za urzędnika banku, oraz księżniczka Noriko, córka nieżyjącego już kuzyna cesarza księcia Takamado, wychodząc w 2014 r. za najstarszego syna głównego kapłana świątyni Izumo Taisha z prefektury Shimane.

 

Konieczność zrzeczenia się przynależności do rodziny panującej przyciąga uwagę także ze względu na zmiany szykowane przez japoński rząd odnośnie do abdykacji cesarza Akihito. W piątek ma zostać przyjęte nowe prawo, które umożliwi obecnemu cesarzowi zrzeczenie się tronu. Chęć pierwszej od dwóch wieków w Japonii abdykacji została zasygnalizowana podczas cesarskiego orędzia w sierpniu ubiegłego roku, choć Akihito nie użył dosłownie tego określenia. Nowa ustawa nie zawiera jednak odniesień do statusu członków rodziny cesarskiej zmuszonych do jej opuszczenia ze względu na małżeństwa z osobami "z ludu".

 

Obserwatorzy zwracają uwagę, że środowiska konserwatywne wyraziłyby zdecydowany sprzeciw wobec takiej ewentualności, że księżniczki, wychodząc za mąż, nie musiałyby jak dotychczas rezygnować ze specjalnego statusu. Mogłoby to bowiem przyspieszyć moment, w którym kandydatką do tronu zostałaby kobieta. Obecnie prawo nie dopuszcza takiej możliwości.

 

Yoshihide Suga, szef gabinetu premiera, oświadczył na konferencji prasowej w środę, że "nie nastąpiła żadna zmiana w naszym (rządu Japonii) podejściu do procedowania, biorąc pod uwagę kroki zapewniające stabilną cesarską sukcesję".

 

Obecnie tylko czterej członkowie rodziny cesarskiej są uprawnieni do dziedziczenia tronu. Są to dwaj synowie Akihito, jego brat oraz 10-letni wnuk. Wśród czworga wnucząt cesarza trzy to wnuczki - księżniczki Mako, jej młodsza siostra Kako oraz córka następcy tronu Aiko. Media podkreślają, że malejąca rodzina cesarska odzwierciedla trudną sytuację demograficzną kraju. Naukowcy sugerują, że kraj coraz szybciej będzie się wyludniał, a młodzi ludzie nie zakładają rodzin i co za tym idzie nie myślą o dzieciach ze względu na brak stabilności zawodowej.

 

(PAP)