Tragedia w Nowym Jorku. Mężczyzna wjechał w tłum ludzi, co najmniej jedna osoba nie żyje

Świadkowie twierdzą, że samochód wjechał pod prąd na skrzyżowanie 45-tej i Broadway'u. Zatrzymał się dopiero na stalowych barierkach, które mają ochraniać pieszych przed ruchem pojazdów.

 

Kierowca bordowego samochodu próbował uciec z miejsca wypadku, ale szybo został złapany przez policję. To 26-letni mężczyzna, dwukrotnie już wcześniej karany za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. Policja zapewnia, że nie miał on związków z terrorystami. O całym zdarzeniu poinformowano prezydenta USA Donalda Trumpa.