Mali: pierwsza wizyta Macrona poza Europą

Mali: pierwsza wizyta Macrona poza Europą
PAP/EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON

Zagrożenie terroryzmem panujące w regionie "stanowi oczywiste zagrożenie dla Europy" - podkreślił.

 

W bazie lotniczej w Gao na wschodzie Mali Macrona powitał prezydent kraju Ibrahim Boubacar Keita. Występując z nim na konferencji prasowej, Macron opowiedział się za większym wsparciem logistycznym Niemiec dla francuskiej operacji wojskowej, która ma na celu walkę z dżihadystami w regionie Sahelu. Dodał, że rozmawiał o tym z niemiecką kanclerz Angelą Merkel, która poparła ten pomysł.

 

Keita wyraził Francji wdzięczność za jej rozpoczętą w 2013 roku interwencję wojskową, którą wywołało zajęcie wiosną 2012 roku obszarów północnego Mali przez grupy ekstremistów. Zostali oni szybko wyparci z większych ośrodków, ale pozostają zagrożeniem dla bezpieczeństwa i stabilności, a pewne obszary wciąż pozostają poza kontrolą malijskich władz. Od 2015 r. roku zamachy rozprzestrzeniły się na centralne i południowe części Mali.

 

"Droga jest długa, ale posuwamy się naprzód i odniesiemy sukces" - powiedział Keita.

 

Macron wielokrotnie przed kwietniowo-majowymi wyborami, w których odniósł zwycięstwo, mówił, że walka z terroryzmem będzie jednym z jego priorytetów. W różnych dżihadystycznych zamachach we Francji od 2015 roku zginęło ponad 230 osób.

 

Większość skrajnych ugrupowań, z którymi Francja walczy w Afryce Zachodniej, wywodzi się z północnoafrykańskiej gałęzi Al-Kaidy. Francuska operacja militarna Barkhane liczy ok. 4 tys. żołnierzy rozmieszczonych w Mali (największą bazą jest Gao, gdzie stacjonuje 1700 żołnierzy), Nigrze, Czadzie, Burkinie Faso i Mauretanii.

 

W styczniu kilka dni przed wizytą ówczesnego prezydenta Francji Francois Hollande'a w zamachu na malijską bazę wojskową w Gao zginęło ponad 75 osób. Przyznała się do niego organizacja powiązana z Al-Kaidą.

 

(PAP)