500 limuzyn to za mało. Rząd chce kupić kolejne samochody

Szacuje się, że na jedno ministerstwo przypada, aż 25 samochodów. Zdaniem szefowej Kancelarii Premiera dbanie o bezpieczeństwo jest jednym z priorytetów rządu.

 

Dlatego ogłoszono przetarg na kolejne 258 aut za 23 miliony złotych. Rzecznik rządu twierdzi, że dzięki takiemu zamówieniu Kancelaria może zaoszczędzić nawet jedną trzecią kosztów.

 

Na przełomie 2016 i 2017 roku na potrzeby ministrów i urzędników wysokiego szczebla kupiono 23 samochody. Dodatkowo w związku ze szczytem NATO Żandarmeria wojskowa kupiła 15 aut najwyższej klasy. Po szczycie do samochodów przesiedli się ministrowie. Jedno z tych aut rozbił kierowca Antoniego Macierewicza.