Loranty o sprawie Igora Stachowiaka: Policja przekroczyła granicę

Dariusz Loranty w rozmowie z reporterem Superstacji zwracał uwagę na rozdzielenie dwóch faz zatrzymania przez policję Igora Stachowiaka. Zdaniem byłego oficera policji, zatrzymanie na wrocławskim rynku przebiegło prawidłowo, a środki zastosowane przez policjantów były adekwatne do sytuacji. 

 

- Ten człowiek świadomie i zdecydowanie nie chciał się podporządkować policji, co świadczy jednoznacznie o tym, że miał coś na sumieniu - stwierdził Loranty. 

 

Zupełnie inaczej Loranty ocenił postawę policjantów w budynku komisariatu. Jego zdaniem można było użyć paralizatora, ale w tym przypadku urządzenie zostało wykorzystane w sposób nieprawidłowy. 

 

- W tym wypadku można go było wynieść z tego pomieszczenia i poddać dalszym czynnościom, nie było potrzeby intensywnego faszerowania go prądem. Osobiście mnie zbulwersowała sytuacja, gdzie ten policjant mówi, że go nafaszerował jakimiś ładunkami. Każdy z nas ma serce - mówię o mięśniu sercowym - który reaguje w podobny sposób na działanie ładunków elektrycznych, tu zostało to przekroczone.