Na Podkarpaciu bez miodów wiosennych

Na Podkarpaciu bez miodów wiosennych
Bartosz Kosiorek/Creative Commons
"Takich lat nie pamiętam, żeby przez całą wiosnę nie można było zebrać jakichkolwiek miodów. A w tym roku tak właśnie było" – powiedział we wtorek PAP prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Rzeszowie Tadeusz Dylon.
 
Przypomniał, że podkarpackie pszczoły sezon rozpoczęły "w słabej kondycji". "W zimie wyginęło blisko 30 proc. pszczół. Ponad 2/3 z nich zniszczyły choroby, a ok. 1/3 padła ofiarami dzięciołów. Ptaki zainteresowały się ulami, bo ostatnia zima była śnieżna, mroźna i długa; dzięcioły miały kłopoty ze zdobywaniem pokarmu" – wyjaśnił Dylon.
 
Prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Rzeszowie zauważył, że "w kwietniu i maju pszczoły z powodu m.in. chłodu oraz deszczu praktycznie nie opuszczały uli". "W konsekwencji nie zebrały one nektaru np. z sadów. Początek sezonu został bezpowrotnie stracony. Nie ma miodów wiosennych" - dodał.
 
Dylon zauważył, że "być może nieco zrekompensują te straty zaczynające się zbiory miodów z rzepaku". Ma też nadzieję, że "łaskawsze dla pszczelarzy będą kolejne miesiące roku".
 
W ubiegłym roku pszczelarze z Podkarpacia zebrali średnio 13 kg miodu z ula; 10 kg mniej niż rok wcześniej. Na Podkarpaciu wytwarza się przede wszystkim tzw. miód spadziowy. Z pasiek regionu pochodzi 40 proc. tego rodzaju miodu w Polsce. Jest dwa-trzy razy droższy od innych miodów. Należy do produktów eksportowych.
 
Spadź najczęściej pojawia się na jodłach, a jej drzewostany w południowo-wschodniej Polsce należą do najcenniejszych w kraju. Średnia zasobność podkarpackich jedlin wynosi 363 m sześc. na hektar, a średnia krajowa sięga 254 m sześc. na hektar. Średni wiek jodeł w lasach krośnieńskiej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych (RDLP) wynosi 84 lata; przeciętny wiek tych drzew w Polsce to 62 lata.
 
Wytwarzana m.in. przez mszyce spadź, zwana też rosą miodową, w postaci kropel występuje na igłach i gałęziach drzew. Składa się głównie z soków roślinnych. Miody spadziowe mają m.in. walory lecznicze.
 
Na Podkarpaciu blisko 4,5 tys. pszczelarzy prowadzi ponad 110 tys. rodzin pszczelich. W południowo-wschodniej Polsce na kilometr kwadratowy przypada przeszło sześć rodzin pszczelich, a przeciętna krajowa to 3,5.
 
(PAP)