Prezydent nie mógł ułaskawić Kamińskiego

W uchwale podjętej w czwartek w odpowiedzi na pytanie skład siedmiu sędziów Izby Karnej SN uznał, że prezydenckie prawo łaski może być stosowane wyłącznie wobec osób prawomocnie skazanych. "Zastosowanie prawa łaski przed datą prawomocności wyroku nie wywołuje skutków procesowych" - wskazał ponadto SN w tej uchwale.

 

Według zapisu art. 139 konstytucji "Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski". "Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu" - dodaje konstytucja.

 

"Nie wytrzymuje krytyki i tu absolutnie nie możemy się zgodzić, że prezydent w ramach własnych kompetencji z art. 139 konstytucji ma takie uprawnienia, że wkroczy w obszar wymiaru sprawiedliwości, bo przepisy konstytucji mu na to nie zezwalają" - zaznaczył w uzasadnieniu uchwały sędzia SN Jarosław Matras.

 

Jak podkreślił "dopóki nie ma innych zapisów konstytucji" prezydent nie może wkroczyć w obszar wymiaru sprawiedliwości, bo "wtedy to już nie mamy wymiaru sprawiedliwości, to jest taka konsekwencja".

 

Wskazał, że SN zastanawiał się, czy można wydać akt łaski wobec osoby, której prawo gwarantuje status osoby niewinnej. "Na czym ma polegać przebaczenie i puszczenie w niepamięć i czego - czynu, co do którego sprawca jest objęty domniemaniem niewinności? Nie ma pozytywnej odpowiedzi na takie pytanie" - powiedział sędzia Matras.

 

"Po prawomocnym wyroku zasada domniemania (niewinności - PAP) upada. Jest prawomocny wyrok i prezydent może, jeśli jest taka jego wola, stosować prawo łaski w jakiejkolwiek chce formule odpowiednio dostosowanej do wyroku (...) wówczas on nie ingeruje w wymiar sprawiedliwości, bo wymiar sprawiedliwości już nastąpił" - podkreślił sędzia Matras. Dodał, że wymiar sprawiedliwości jest bowiem "rozstrzygnięciem sprawy, czyli zamknięciem prawomocnym sprawy".

 

(PAP)