Formuła 1 - zwycięstwo Hamiltona w Kanadzie

Formuła 1 - zwycięstwo Hamiltona w Kanadzie
PAP/EPA/VALDRIN XHEMA

To 56. zwycięstwo Hamiltona w karierze. W klasyfikacji wszech czasów wyprzedza go tylko Niemiec Michael Schumacher - 91 wygranych. W Kanadzie Brytyjczyk triumfował po raz trzeci z rzędu, a szósty w ogóle.

 

Drugie miejsce zajął w niedzielę kolega Hamiltona z teamu Fin Valtteri Bottas, a trzeci był Australijczyk Daniel Ricciardo (Red Bull).

 

Wyścig szybko zaczął układać się po myśli kierowców Mercedesa GP. Na starcie "zaspał" Vettel, który spadł o trzy pozycje na piątą. To dawało Hamiltonowi nadzieję na odrobienie części z 25-punktowej straty w klasyfikacji generalnej. Bardzo dobrze wystartował jednak Holender Max Verstappen (Red Bull), który znalazł się na drugim miejscu z czwartego.

 

Hamilton musiał przez pewien czas odpierać ataki 19-letniego kierowcy, ale po kilku okrążeniach uzyskał kilkusekundową przewagę. Niedługo później awarii uległ bolid Holendra, który zatrzymał się przy barierce i nie wrócił już do rywalizacji.

 

Chwilę po starcie wypadek mieli z kolei Hiszpan Carlos Sainz Jr (Toro-Rosso Renault) oraz Brazylijczyk Felipe Massa (Williams-Mercedes). Obaj musieli zakończyć udział w wyścigu. Co więcej, w innej kolizji uszkodzony został bolid Vettela, który niebawem musiał pojawić się w alei serwisowej, gdzie zamontowano mu nowe przednie skrzydło. Powrócił na tor na 18. pozycji, wówczas ostatniej.

 

Czterokrotny mistrz świata nie dał jednak za wygraną i doganiał kolejnych rywali. Na ostatnich kilometrach wyprzedził jadący blisko siebie duet Force India-Mercedes: Francuza Estebana Ocona oraz Meksykanina Sergio Pereza. Ostatecznie był czwarty i wciąż ma 12 punktów przewagi nad Hamiltonem w klasyfikacji generalnej.

 

"Wielkie podziękowania dla wszystkich kibiców. Co roku jest tu coraz więcej energii. To tutaj pierwszy raz wywalczyłem pole position, tu odniosłem też pierwsze w karierze zwycięstwo. To wyjątkowe miejsce" - powiedział po wyścigu Hamilton.

 

Dzięki niedzielnemu "dubletowi", Mercedes GP został liderem klasyfikacji konstruktorów. Ma osiem punktów przewagi nad Ferrari.

 

(PAP)