Szymański: Polska nie dąży do konfrontacji ws. relokacji uchodźców

Szymański: Polska nie dąży do konfrontacji ws. relokacji uchodźców
PAP/Radek Pietruszka

Komisja Europejska potwierdziła we wtorek, że postanowiła wszcząć postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego przeciwko Polsce, Czechom i Węgrom w związku z odmową udziału w programie relokacji uchodźców przez te trzy kraje.

 

Pytany przez dziennikarzy o możliwe konsekwencje tej decyzji, Szymański ocenił, że "jest czymś zupełnie naturalnym, że od czasu do czasu państwa członkowskie spotykają się z KE w Trybunale Sprawiedliwości i to nie jest rzecz nadzwyczajna".

 

"Być może tak to się skończy, ale jesteśmy przygotowani do przeprowadzenia tego sporu, ponieważ powody, dla których Polska stwierdziła, że nie jest w stanie wykonać tej decyzji, że nie jest w stanie partycypować w tej decyzji, są poważne" - zapewnił wiceminister.

 

Dopytywany, czy możliwa jest zmiana stanowiska rządu w sprawie relokacji, Szymański powiedział, że rząd w dalszym ciągu nie widzi sposobu, aby wywiązać się z przyjętych przez kraje UE we wrześniu 2015 r. zobowiązań. "Podobnie, jak wszystkie pozostałe państwa członkowskie, które również nie wywiązują się z tych zobowiązań z uwagi na obiektywne trudności" - zaznaczył.

 

Wiceminister ds. europejskich był też pytany o najbliższe kroki w ramach podjętej przez Komisję Europejską procedury. W odpowiedzi zaznaczył, że wszystko jest kwestią "politycznego rozsądku i wyboru KE".

 

"Wybór konfrontacyjnej decyzji w tej sprawie jest kwestią decyzji tylko i wyłącznie KE; Polska nie dąży do konfrontacji w tej sprawie" - podkreślił Szymański. "Jeżeli Komisja będzie bardzo nalegała, będzie bardzo tego chciała, by konfrontować swoje argumenty prawne przed Trybunałem, to oczywiście jesteśmy do tego gotowi, natomiast politycznie myślę, że nie ma to sensu" - dodał.

 

(PAP)