Irańsko-chińskie manewry wojskowe w Zatoce Perskiej. Trump może zacząć się bać?

Irańsko-chińskie manewry wojskowe w Zatoce Perskiej. Trump może zacząć się bać?
PAP/EPA

Jak podaje inna irańska agencja prasowa Tasnim, podczas ćwiczeń w cieśninie marynarki wojenne dwóch państw "zademonstrują swoje możliwości" oraz "podzielą się doświadczeniem". W manewrach uczestniczy 700 irańskich wojskowych.

 

Na wspólnej konferencji prasowej dowódców obu flot chiński admirał Shen Hao wyraził nadzieję, że wkrótce marynarki wojenne Chin i Iranu będą wystarczająco silne, aby "odgrywać aktywną role w utrzymaniu porządku i stabilności w regionie oraz na świecie". Nazwał Iran i Chiny "starożytnymi azjatyckimi cywilizacjami z długą historią przyjaźni" i zapewnił o "woli współpracy, która weszła w nową fazę".

 

W sobotę ćwiczenia w Zatoce Perskiej przeprowadziła amerykańska marynarka wojenna wraz z Katarem. W zeszłym miesiącu flota amerykańska oskarżyła Iran o wysyłanie łódek, aby przeszkodzić okrętom wojennym USA przepływającym przez strategiczną cieśninę Ormuz. W ocenie Reutersa wspólne manewry chińsko-irańskie mogą stanowić nowy powód do obaw dla Waszyngtonu.

 

Napięcie w regionie potęguje kryzys wokół Kataru po niedawnym zerwaniu stosunków dyplomatycznych z tym państwem m.in. przez Arabię Saudyjską, Egipt i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Władze Kataru są oskarżane o wspieranie terroryzmu.

Chińskie okręty odwiedziły wcześniej Filipiny, Sri Lankę, Malezję, Wietnam oraz Birmę. Po ćwiczeniach w Zatoce Perskiej skierują się do Omanu, a potem m.in. do Turcji, Włoch, Australii oraz Tanzanii.

 

W 2014 roku odbyły się pierwsze irańsko-chińskie ćwiczenia marynarek wojennych. Od tego czasu doszło do kilku wzajemnych wizyt wojskowych na wysokim szczeblu.

 

(PAP)