Nożownik z Krakowa poszukiwany. Kamil Pułtorak wciąż ukrywa się przed policją

Sprawa dotyczy zdarzenia, do którego doszło w Krakowie-Czyżynach. Na przejściu dla pieszych 23-latkowi zadano ciosy nożem w udo. Pokrzywdzony zmarł w wyniku obrażeń.

 

Jak poinformował prok. Hnatko, podjęte w toku śledztwa czynności operacyjne i procesowe doprowadziły do ustalenia, że sprawcą tego czynu jest 24-letni Kamil Pułtorak, mieszkaniec jednej z podkrakowskich miejscowości. Ustalono, że od dnia popełnienia czynu Pułtorak się ukrywa.

 

Z tego powodu prokurator wydał postanowienie o poszukiwaniu podejrzanego Kamila Pułtoraka listem gończym, a krakowski sąd na wniosek prokuratury postanowił zastosować wobec niego areszt tymczasowy na okres 14 dni, liczony od dnia zatrzymania.

 

Według policji, śmierć młodego mężczyzny nie była przypadkowa. Dwóch mężczyzn oczekiwało na ofiarę, jeden z nich zadał mu kilka ciosów. Po tym napastnicy zbiegli w kierunku os. II Pułku Lotniczego.

 

Mężczyzna ugodzony kilka razy nożem w udo zmarł wieczorem tego samego dnia w szpitalu.

 

Policja poszukiwała sprawców, przesłuchując m.in. świadków i analizując zapisy monitoringu.

 

"Zebrany materiał dowodowy wskazuje, że ustalony przez nas mężczyzna zadał trzy ciosy nożem pokrzywdzonemu, w tym w tętnicę udową. Policja usiłowała zatrzymać tego mężczyznę, sprawdzała miejsca jego zamieszkania i inne, gdzie mógł przebywać, ale poszukiwania te zakończyły się negatywnie. Dlatego wnioskowaliśmy o list gończy" – mówił w środę PAP Sebastian Gleń.

 

(PAP)