Policjanci z Lublina zwolnieni ze służby. Mieli porazić paralizatorem Francuza

Jednemu z policjantów prokuratura zarzuca bezprawne użycie prywatnego paralizatora i znęcanie się nad zatrzymanymi osobami. Wśród nich był obywatel Francji. Dwaj pozostali są podejrzani o to, że przyglądali się całemu zdarzeniu i nie zareagowali.

 

Śledztwo dotyczy między innymi interwencji patrolu policji w Lublinie z 4 czerwca. Podczas Nocy Kultury taksówkarz poprosił policjantów o interwencję. Twierdził, że Francuz nie chce zapłacić za kurs. Miał mówić, że nie ma pieniędzy.

 

Policyjny patrol zabrał mężczyznę do radiowozu i odwiózł do izby wytrzeźwień. Następnego dnia Francuz zgłosił policji, że został brutalnie potraktowany przez funkcjonariuszy. Z jego relacji wynikało, że był rażony paralizatorem w miejsca szczególnie wrażliwe. Całej trójce grozi nawet dziesięć lat więzienia.