Pierwsze damy USA i Polski zwiedziły razem Centrum Nauki Kopernik

Wcześniej pierwsze damy spotkały się w Belwederze, gdzie rozmawiały ponad pół godziny.
 
Następnie prezydentowe udały się do Centrum Nauki Kopernik, po którym oprowadzał je dyrektor placówki Robert Firmhofer. Pierwsze damy oglądały eksponaty i uczestniczyły we wspólnych zajęciach z dziećmi w "Majsterni" - jednej z pracowni centrum.
 
Pierwsze damy wpisały się do księgi pamiątkowej. Melania Trump napisała: "Thank you for a great tour! Congratulations (Dziękuję za wspaniałą wycieczkę! Gratulacje). Agata Kornhauser-Duda napisała: "Z wyrazami uznania za popularyzację nauki oraz serdecznymi podziękowaniami za wspaniałe przygotowanie dzisiejszej wizyty".
 
W Centrum pierwsze damy miały okazję zobaczyć m.in. sukienkę robotyczną, której elementy wykonane są z włókna węglowego - dzięki zamocowaniu na serwomechanizmach powodują one unoszenie się i opadanie tiulu.
 
Poza tym prezydentowe oglądały i słuchały kwiatowej orkiestry. Jak wyjaśnił PAP Jacek, jeden z animatorów, który zajmował się pierwszymi damami przy tej atrakcji, granie na kwiatach i warzywach jest możliwe dzięki "zamknięciu przez nie obwodu elektrycznego, który umożliwia przepływ prądu". Pierwsza dama USA "zagrała" na cebuli - wskazał Jacek.
 
Pięcioletnia Madzia, która bawiła się kwiatami i warzywami razem z prezydentowymi, powiedziała PAP, że obie panie zrobiły na niej "wielkie wrażenie". "Oglądały z nami kwiaty i warzywa i pani Melania Trump próbowała ukroić cebulę łyżką, bo ona +płakała+ (wydawała dźwięk - PAP)" - mówiła Madzia. Dodała, że "bardzo się cieszy", że mogła na żywo zobaczyć obie pierwsze damy.
 
Melania Trump i Agata Kornhauser-Duda programowały też roboty Dash. Karolina, która odpowiadała za to stanowisko, powiedziała PAP, że pomagała w tym pierwszej damie USA, której się to bardzo spodobało. "Myślę, że te roboty się tak naprawdę wszystkim podobają" - oceniła.
 
Na końcu przewidziana była aktywność związana z drukarką 3D; pierwsze damy otrzymały też upominki na niej wykonane. Melania Trump zażyczyła sobie różowy pantofelek, a Agata Kornhauser-Duda dostała uwspółcześnioną kostkę Rubika.
 
Firmhofer powiedział dziennikarzom, że "obie pierwsze damy były pod wrażeniem" Centrum. "Obie były cały czas uśmiechnięte, z dużym zainteresowaniem obserwowały te aktywności i widać było, że nie spotkały się z tak kreatywnym sposobem uczenia się, kodowania i kontaktu z nowymi technologiami. Chyba nie tylko kurtuazyjnie powiedziały, że z przyjemnością spędziłyby tu więcej czasu" - podkreślił.
 
"Pani Melania Trump powiedziała, że jej 11-letni syn byłby zachwycony, gdyby mógł odwiedzić to miejsce i spędzić tutaj czas. Żałowała, że nie zabrała go ze sobą" - dodał Firmhofer. 
 
(PAP)