Morze gruzów. Mosul ostatecznie wyzwolony z rąk Państwa Islamskiego

"Ogłaszam koniec, porażkę i upadek terrorystycznego pseudopaństwa ogłoszonego przez terrorystów w Mosulu" - powiedział al-Abadi w oświadczeniu, które państwowa telewizja nazwała "historycznym".

 

Ubrany w czarny wojskowy mundur i otoczony przez dowódców służb bezpieczeństwa al-Abadi podziękował irackim oddziałom oraz międzynarodowej koalicji do walki z IS pod wodzą USA oraz ostrzegł przed kolejnymi wyzwaniami. "Mamy kolejną misję do wypełnienia; musimy przywrócić stabilność i zniszczyć komórki IS. To wymaga pracy wywiadowczej, pracy służ bezpieczeństwa oraz jedności, która umożliwiła nam walkę z IS" - powiedział premier, po czym wciągnął na maszt państwową flagę. Za pośrednictwem Twittera al-Abadi powiadomił, że dołączył do "świętujących wyzwolenie miasta" na ulicach Mosulu.

 

Międzynarodowa koalicja do walki z IS pod wodzą USA "powitała z radością" zwycięstwo w Mosulu i poinformowała, że irackie siły rządowe uzyskały "pełną kontrolę nad miastem". W swoim oświadczeniu koalicja ostrzegła jednak, że "niektóre regiony miasta muszą zostać oczyszczone z materiałów wybuchowych, a bojownicy IS wciąż ukrywają się w Mosulu". Koalicja podkreśliła również, że zwycięstwo "nie oznacza końca globalnego zagrożenia ze strony IS" oraz że "Irak musi się zjednoczyć, aby pokonać terrorystów".

 

W niedzielę al-Abadi ogłosił zwycięstwo nad siłami IS w Mosulu na północy kraju i wyzwolenie tego miasta, z którego dżihadyści utworzyli swą stolicę w Iraku i gdzie w 2014 r. proklamowany został samozwańczy kalifat. Walki między siłami rządowymi a bojownikami IS toczyły się jednak dalej w zachodniej części Starego Miasta.

 

Ofensywa przeciwko siłom IS obwarowanym w Mosulu, podjęta przez rządowe i ochotnicze siły irackie oraz zaprawione w walkach z dżihadem oddziały kurdyjskich peszmergów wspierane przez USA, rozpoczęła się w październiku ub. roku, po przeszło dwóch latach walk o wyzwolenie spod władzy Państwa Islamskiego rozległych terytoriów Iraku.

 

Dżihadyści wciąż nie dają w Iraku za wygraną. W miarę jak tracili teren w Mosulu, dokonywali i dokonują niespodziewanych ataków w innych regionach Iraku. Wciąż kontrolują wiejskie i pustynne tereny na zachód i południe od Mosulu oraz terytoria we wschodniej i środkowej Syrii, gdzie ich samozwańcza stolica, Ar-Rakka, jest oblegana przez siły wspierane przez międzynarodową koalicję pod wodzą USA.

 

(PAP)