Trump: "Putin byłby szczęśliwszy, gdyby wygrała Hillary Clinton"

Trump: Putin byłby szczęśliwszy, gdyby wygrała Hillary Clinton
fot. PAP/EPA

"Jest wiele rzeczy, które ja robię dokładnie na odwrót niż on by sobie tego życzył" – powiedział Trump o Putinie. Argumentował, że "rozbudowuje wojsko USA i pracuje nad eksportem amerykańskiej energii", a Kreml sprzeciwia się tym działaniom.

 

"Jesteśmy najsilniejszym krajem na świecie i stajemy się jeszcze silniejsi, ponieważ ja wspieram wojsko. Gdyby wygrała Hillary nasza armia zostałaby zdziesiątkowana, energia byłaby o wiele droższa" – wskazał Trump. "To są rzeczy, które nie podobają się Putinowi. I dlatego mówię: dlaczego on miałby chcieć mnie jako prezydenta? Od pierwszego dnia chciałem silnego wojska, a on przecież nie chce takiej sytuacji" – dodał amerykański prezydent.

 

"Wspierałem szczelinowanie hydrauliczne i wszystko, co przyniesie niskie ceny energii i zwiększy podaż. Będziemy eksportować energię, a on tego nie chce" – kontynuował Trump. "Chciałby Hillary, która wolała wiatraki. On byłby o wiele bardziej skłonny to popierać, ponieważ spowodowałoby to wzrost cen energii, a jak wiadomo, Rosja jest bardzo od tego zależna" – oznajmił Donald Trump.

 

W jego ocenie Putin "chce tego, co jest dobre dla Rosji", podczas gdy Trump pragnie "tego, co jest dobre dla Stanów Zjednoczonych. Myślę, że w takim przypadku jak Syria możemy działać razem, zarządzić zawieszenie broni i jest wiele innych sytuacji, w których nasze dobre stosunki mogą być czymś bardzo pozytywnym, ale Putin zawsze będzie dbał o Rosję, a Trump o USA. Tak już po prostu jest" – dodał.

Amerykański prezydent ocenił, że jego pierwsze spotkanie z Putinem podczas szczytu G-20 było owocne.

 

"W niektórych sprawach nie będziemy się zgadzać, a w innych zgadzać. Nasze spotkanie było dobre i długie. Trwało dwie godziny i piętnaście minut. Wszyscy byli zdziwieni, ile ono trwało, ale to jest pozytyw a nie negatyw. Myślę, że dogadywaliśmy się bardzo dobrze i jest to dobre a nie złe. Ludzie mówią +oni nie powinni się dogadywać+. Kim są ci ludzie, co to mówią? Ja myślę, że dogadujemy się bardzo, bardzo dobrze. Jesteśmy olbrzymią potęgą atomową, podobnie jak oni. Nieposiadanie żadnych relacji nie ma sensu" – powiedział Trump.

 

Zawieszenie broni w Syrii zostało podane jako przykład udanej współpracy z Rosją. "Jedną z rzeczy, które osiągnęliśmy na tym spotkaniu, było zarządzenie zawieszenia broni na większej części terytorium Syrii, gdzie było piekło i gdzie dochodziło do strasznych mordów" – ocenił Trump.

 

Przypomniał, że zawieszenie trwa już cztery dni, podczas gdy poprzednie rozejmy nie utrzymywały się długo. Szanse na wypełnienie warunków zawieszenia broni są teraz większe, bo "prezydent Putin i prezydent Trump zawarli umowę i jest ona respektowana" – argumentował.

 

"Uważam, że ważne jest, aby był dialog. Jeśli go nie ma, to jest to bardzo problematyczne dla naszego kraju i dla ich kraju" – kontynuował prezydent USA. "Sądzę, że potrzebujemy dialogu" – dodał.

 

Prezydent ustosunkował się także do wewnętrznych spraw USA, takich jak reforma zdrowia czy kwestie podatkowe, wskazując, że ciągłe skupienie mediów na sprawie ingerencji Rosji w proces wyborczy w USA, utrudnia Kongresowi pracę nad ważnymi sprawami.

 

Trump przyznał, że raczej nie bierze pod uwagę możliwości wycofania się z reformy systemu opieki zdrowotnej Obamacare, gdyż rozgniewałoby to wielu ludzi w USA. Dodał, że wierzy, iż Partia Republikańska, która ma większość w Izbie Reprezentantów i Senacie, przeforsuje zmiany.

 

Lider USA poruszył w wywiadzie także inne kwestie takie, jak zagrożenia związane z Koreą Północną i problem finansowania terroryzmu przez kraje Bliskiego Wschodu.

 

Całość materiału zostanie wyemitowana na antenie CBN w ramach programu "The 700 Club" w czwartek.

 

(PAP)