Tour de France - Matthews wygrał etap, Froome liderem

Tour de France - Matthews wygrał etap, Froome liderem
PAP/EPA/ROBERT GHEMENT

Matthews minimalnie wyprzedził na finiszu Norwega Edvalda Boassona Hagena (Dimension Data) oraz Niemca Johna Degenkolba (Trek). W Romans-sur-Isere zameldowała się 22-osobowa grupa, w której zabrakło kilku kolarzy z czołówki klasyfikacji generalnej - 51 sekund stracili Irlandczyk Daniel Martin (Quick Step) i Louis Meintjes z RPA (Team Emirates), a ponad półtorej minuty - Hiszpan Alberto Contador (Trek).

 

W pierwszej czwórce nie nastąpiły jednak żadne zmiany: Froome wciąż wyprzedza Włocha Fabio Aru (Astana) o 18 sekund, Francuza Romaina Bardeta (AG2R) o 23 oraz Kolumbijczyka Rigoberto Urana (Cannondale) o 29.

 

Najważniejsze wydarzenia na pagórkowatym etapie w dolinie Rodanu rozegrały się około 15 km przed metą. Podkręcili wtedy tempo kolarze grupy Sky, mocne zmiany dał Michał Kwiatkowski. Przy silnym bocznym wietrze rozciągnięty peleton zaczął się dzielić na mniejsze grupy. Z tyłu zostali m.in. Martin, Meintjes i Contador.

 

"Wszyscy wiedzieli, że na ostatnich 20 kilometrach wieje, często z boku. Postanowiliśmy to wykorzystać, przyspieszyć i zrobić selekcję" - potwierdził na mecie Froome. Trudne chwile przeżywał Bardet, ale z pomocą kolegi z drużyny mistrza Belgii Olivera Naesena doścignął czołówkę.

 

Największym wygranym był Matthews. Nie tylko odniósł drugie zwycięstwo etapowe, trzy dni po triumfie w Rodez, ale także zbliżył się w klasyfikacji punktowej do Marcela Kittela i będzie z nim walczyć o zieloną koszulkę. Niemiec został daleko za peletonem już w pierwszej części etapu.

 

Na środę zaplanowano królewski etap w Alpach, z La Mure do Serre-Chevalier (183 km). Na trasie będą cztery górskie premie, w tym dwie najwyższej kategorii HC - Croix-de-Fer oraz Galibier. Ta ostatnia przełęcz to najwyższy punkt na trasie całej tegorocznej Wielkiej Pętli (2642 m n.p.m.). Z Galibier do mety poprowadzi szybki, 28-kilometrowy zjazd.

 

(PAP)