Kierowca nie chciał zabrać niepełnosprawnego. Gdy pasażerowie nazwali go chamem, wyprosił wszystkich

Tuż przed godziną ósma rano do warszawskiego autobusu linii 516 chciał wjechać niepełnosprawny na wózku inwalidzkim. Jednak kierowca nie chciał wysunąć mu podestu, po którym mógłby wjechać do środka wózek. Podest otwierany jest ręcznie.

 

Kierowca stwierdził, że otwieranie rampy nie jest jego obowiązkiem bo ta jest przeznaczona wyłącznie dla wózków elektrycznych. Dodał, że niepełnosprawni na innych wózkach mają sobie dawać radę sami. Później wdał się w dyskusję z pasażerami.

 

Po tym, jak został nazwany chamem stwierdził, że dalej nie pojedzie i kazał wysiąść wszystkim pasażerom. Całe zajście nagrała jedna z pasażerek. Później umieściła je w internecie. O sprawie wiedzą już przełożeni kierowcy. Zapowiadają, że wyciągną wobec niego konsekwencje. I zrobią to błyskawicznie.