11 lat więzienia za zabójstwo Agaty z Wejherowa

Ciało 17-letniej Agaty zostało znalezione w lutym 2015 roku w nadmorskim parku w gdańskiej dzielnicy Brzeźno. Początkowo policjanci zakładali, że dziewczyna zginęła bo ktoś chciał jej ukraść rower. W trakcie śledztwa okazało się, że Agata planowała swoją śmierć przez siedem miesięcy. Ale w realizacji planu pomogła jej Wiktoria M., to właśnie ona zadała śmiertelny cios. Nastolatka usłyszała wyrok - jedenaście lat więzienia.

 

Kluczowym dowodem w sprawie był pamiętnik Wiktorii - koleżanki i zarazem zabójczyni Agaty. Z niego śledczy dowiedzieli się, że nastolatka miała dogadać z koleżanką szczegóły zbrodni. 18-letnia wtedy Aleksandra L. miała pomagać w zacieraniu śladów. Po wszystkim obie dziewczyny poszły na naleśniki i żartowały z tego, co się stało.

 

Wiktoria nie chciała się przyznać do winy. Pogrążyły ją obszerne zeznania Aleksandry. Nie wiadomo dlaczego Agata chciała umrzeć. Jej przyjaciele mówili, że załamanie nerwowe i problemy ze zdrowiem zamknęły jej drogę do wymarzonej pracy w służbach mundurowych.