Pięć ofiar nawałnicy w Pomorskiem

O piątej ofierze poinformował w sobotę PAP Waldemar Świąder z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Gdańsku.

 

Pozostałe cztery ofiary, o których już wcześniej informowały służby, także zginęły w rejonie chojnickim. Były to dwie dziewczynki w wieku 13 i 14 lat – uczestniczki obozu harcerskiego w Suszku: przynajmniej jedna z nich przebywała w namiocie przygniecionym przez drzewo.

 

Jak poinformował Świąder 27 innych uczestników obozu w Suszku zostało przewiezionych do szpitali, gdzie jest im udzielana pomoc. Poza tym z terenu obozu ewakuowano 145 innych jego uczestników: przewieziono ich do szkoły w Nowej Cerkwi.

 

Na skutek nawałnicy śmierć poniósł też, w miejscowości Swornegacie, 29-letni mieszkaniec Warszawy, który nocował w namiocie przygniecionym przez wiatrołom. W okolicach miejscowości Konarzyny zginęła z kolei 56-letnia kobieta (przygniótł ją komin, który zawalił się wraz z częścią domu zburzoną przez padające drzewo), obrażeń doznały też dwie inne osoby przebywające w obiekcie, w tym mąż ofiary.

 

Świąder poinformował też, że na terenie województwa bez prądu pozostaje około 84-86 tysięcy odbiorów, z czego większość - 76 tys. to mieszkańcy regionu gdańskiego. Świąder wyjaśnił też, że drogi krajowe na terenie województwa są już przejezdne, utrudnienia spowodowane wiatrołomami mogą być jeszcze na drogach wojewódzkich, w tym drodze nr 229 i 214.

 

(PAP)