Prezydent Duda: armia Rzeczypospolitej Polskiej to nie jest niczyja prywatna armia

Prezydent mówił też o jedności, która pozwoliła Polsce zwyciężyć. Wszyscy wtedy stanęli razem, niezależnie od różnic w poglądach politycznych, w spojrzeniu na sytuację strategiczną, niezależnie od ambicji - powiedział we wtorek prezydent Andrzej Duda, odnosząc się do zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej 1920 r. Jak ocenił, to był wielki pokaz polskiego ducha.


"Ten przełom nastąpił właśnie w Święto Matki Boskiej Zielnej, święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Przecież polscy rycerze tyle wieków wcześniej stając do walki śpiewali +Bogurodzica, dziewica, Bogiem sławiena Maryja+. Dlatego, że wierzyli gorąco, całym sercem, w opiekę Matki Najświętszej nad nimi i nad ojczyzną" - powiedział prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości Święta Wojska Polskiego przed pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie.

 

Jak podkreślił, przeświadczenie o "tej właśnie opiece - a więc wiara - dodała sił ponad milionowi naszych żołnierzy wtedy, w 1920 r. tamtego 15 sierpnia. Dlaczego? Dlatego, że to był niezwykle i jest niezwykle ważny element polskiego ducha. To był wielki pokaz polskiego ducha, którego nie udało się zdławić przez ponad 120 lat zaborów. Który nie tylko potrafił wydobyć Polskę na niepodległość (...), ale potrafił także odeprzeć późniejszą napaść, potrafił - mimo skrwawienia naszego narodu - stanąć ponad wszelkimi podziałami i dlatego był to nasz wtedy wielki sukces. Że wszyscy wtedy stanęli razem, niezależnie od różnic w poglądach politycznych, niezależnie od różnic w spojrzeniu na sytuację strategiczną, niezależnie od ambicji".

 

Prezydent zauważył, że z jednej strony był Naczelnik Państwa Marszałek Józef Piłsudski, "z drugiej byli generałowie, choćby generał Rozwadowski, geniusz strategiczny, umieli się zgodzić i zrealizowali genialny plan przeciwuderzenia, przełamującego rosyjskie linie, przełamującego front". Jak dodał, "skończyło się to klęską bolszewików, mimo, że wydawało się, że wojnę już wygrali".

 

(PAP)